Rolnik prosi o pomoc

W popełnieniu przestępstwa sprzyjała im nawet pogoda. Do kradzieży doszło w nocy z czwartku na piątek. Boguszyce, koło Nowogardu spowijała wówczas gęsta mgła. Pokrzywdzeni nie mogli przeczuwać, że właśnie dochodziło do kradzieży. Mają 60 hektarowe pastwisko, które częściowo przylega do zabudowań. Jest ono w całości ogrodzone, a w jego centralnym miejscu znajduje się lasek, w którym gospodarze zazwyczaj wysypują paszę i to właśnie tu zwierzęta spędzają większość czasu. Do tego miejsca prowadzi droga, którą wjechali złodzieje.

- Działali bardzo profesjonalnie. Doskonale wiedzieli, które sztuki uśpić. Co prawda zostawili kilka z nich. Prawdopodobnie dlatego, że z bliska zobaczyli, że strzelili także do kilku jałówek, dlatego odpuścili sobie - przyznaje pani Katarzyna. Nasza rozmówczyni prowadzi akcję facebookową.

Znajomi rolnicy, ale nie tylko, udostępniają jej post dotyczący całego zdarzenia. Okradzeni liczą, że znajdzie się ktoś, kto widział w okolicy samochód dostawczy ze zwierzętami. Sprawa została zgłoszona na policję w Nowogardzie. Mundurowi zbierają dowody, ponadto kontaktują się z pobliskimi zakładami ubojowymi. Złodziejom nie będzie łatwo ukryć taki łup. Prawdopodobnie działali na zlecenie. Są dwie opcje - przyznaje pani Katarzyna - byki mogły trafić od razu na rzeź. Każdy z nich waży po 400-500 kilogramów. Jednak są w świetnej formie, dlatego mogą też jeszcze posłużyć w gospodarstwie. Za pośrednictwem naszej redakcji pani Katarzyna zwraca się z prośbą do wszystkich świadków o kontakt z nowogardzką komendą policji (91 57-92-311). Złodziei z pewnością ktoś widział.