A raczej premier Ewa Kopacz – bo protestujący od początku domagają się właśnie od niej zainteresowania swoimi postulatami. I nawet nie chodzi im o to, żeby podkopać pozycję ministra rolnictwa Marka Sawickiego – bardziej o to, aby uzyskać całościową ocenę sytuacji wokół rolnictwa i zapowiedź działań całego rządu, także tych ministerstw, które powinny wspierać resort rolnictwa.
Ale stanowisko premier jest jednoznaczne: to minister rolnictwa ma poradzić sobie z tym problemem. I stanowisko ministra też nie pozostawia wątpliwości: problemy już zostały rozwiązane. Jest pomoc dla poszkodowanych przez dziki, uregulowano kwestię dialogu społecznego i sprzedaży bezpośredniej. Wszystko jest przygotowane też, aby rozwiązać problem zabezpieczenia sprzedaży ziemi cudzoziemcom. Słowem – protestują, bo lubią. I niech tam stoją, byle parku za bardzo nie zadeptali…

Protest w zielonym miasteczku Solidarność RI przedłużyła do 12 maja 2015 roku.
Szumnie zapowiadany protest OPZZ RiOR zginął w tłumie protestów przeprowadzonych 18 kwietnia. Solidarność RI protestuje cichutko. I nie ma dobrego klimatu, aby przebiły się do świadomości społecznej postulaty rolników.
Czy do 12 maja nastąpi jakaś zmiana? NSZZ RI „Solidarność” nie wyklucza zaostrzenia form protestu.

- Zastanawiam się, kto wygrywa na tym proteście? – mówi Edward Kosmal, przewodniczący komitetu protestujących. - My czy rząd, który tylko udaje przy tej okazji, że coś robi. Wszystko załatwiono… przecież to zwykła propaganda. Weźmy sprzedaż bezpośrednią: dla kogo są te przepisy? Kto sprzeda za 600 tys. zł? A zwykłego rolnika zgarną z targowiska od razu za niespełnienie wymogów sanitarnych, bo wciąż brak przepisów sanitarnych określających wymogi do sprzedaży drobnych ilości artykułów wytworzonych przez rolnika. Albo obrót ziemią – postulujemy wstrzymanie na 5 lat sprzedaży ziemi, chociaż dla zagranicznych spółek. To jedyne dobre wyjście, chodzi o to, aby dochody rolnika polskiego zrównały się z dochodami rolnika zachodniego. Ale wyciągane na wierzch projekty są inne...

12 maja mija 34. rocznica rejestracji Solidarności RI – spodziewana jest manifestacja na ulicach Warszawy. Może wtedy rząd dostrzeże protest?