PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

39 mln zł za zgodę na usunięcie samosiewów z działki wydzierżawionej od ANR

39 mln zł za zgodę na usunięcie samosiewów z działki wydzierżawionej od ANR Czy rolnikowi wolno wyciąć bez opłaty samosiewy? fot. MP

Rolnik wydzierżawił od ANR działkę 20 ha. Za zgodę na usunięcie z niej samosiewów – 5500 sosen i 30 brzóz – miał zapłacić 39 mln. 1100 drzew miało obwody pni po 100 cm. Czy rolnik może usunąć samosiewy z działki rolnej - w szczególności wydzierżawionej od ANR?



27 kwietnia podczas posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi wiceminister Jacek Bogucki zapowiedział wyjaśnienie możliwości wycinania drzew samosiewów z gruntu wydzierżawionego przez rolnika od ANR.

Pytanie Emila Mieczaja, rolnika goszczącego w Sejmie, wyglądało tak:

- Mam pytanie matematyczne. Rolnik wydzierżawił od agencji 20 ha ziemi. Wystąpił do wójta czy burmistrza o  zgodę na usunięcie drzew, czyli przywrócenie do stanu pierwotnego. Na podstawie artykułu o ochronie przyrody oraz artykułów Kodeksu postępowania administracyjnego wójt czy burmistrz wydał zezwolenie na „odpłatne usunięcie 5500 sztuk drzew gatunku sosna” – tu pojawia się liczba sztuk, dotycząca danych obwodów – a także „30 sztuk drzew gatunku brzoza”. Mam pytanie. Czy zdajecie sobie państwo sprawę z tego, ile może kosztować wydanie tej zgody? Gdybyśmy zrobili konkurs i każdy napisałby na kartce, to ktoś by coś wygrał. Wchodzimy tu już w granice absurdu. Rzućcie państwo jakąś kwotę. Wychodzi za to 39 mln zł. 39 mln zł za zgodę na usunięcie samosiewów z 20 ha. Rolnik wystąpił o cofnięcie tej umowy dzierżawy. Teraz drugie pytanie. Co robiła Agencja Nieruchomości Rolnych, jej dyrektorzy, przez ostatnich 20 lat? Na działce o powierzchni 20 ha urosło 1100 sztuk drzew o obwodach pni 100 cm. Chciałbym, żeby ci dyrektorzy odpowiedzieli za to karnie, majątkiem własnym albo głową.

Obecny podczas tego posiedzenia wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki zdziwił się:

- Wydaje mi się, że każdą ustawę troszkę pamiętam, także ze  względu na swoje doświadczenia samorządowe. Wydawało mi się, że w przypadku rolników, jeśli jest to osoba fizyczna, wójt może pozwolić na wycinkę drzew bez nakładania opłat.

Obecni podczas posiedzenia wyjaśnili wiceministrowi, że „tak już nie jest”.

Więcej: Wycinanie drzew po nowemu

Wiceminister Jacek Bogucki odparł:

- Już nie? Tak było, przynajmniej w  moich czasach samorządowych. Ale jeżeli jest inaczej i nie może pozwolić, no to trzeba zastanowić się nad tym, jak to prawo zadziałało. Dziękuję za przekazanie materiału. Podejmiemy także ten temat, chociaż on również leży w zakresie działania chyba ministra środowiska, ale oczywiście nie uciekamy od tego, żeby sugerować pewne rozwiązania także ministrowi środowiska.

Chcieliśmy wiedzieć, co udało się wyjaśnić po tych dwóch miesiącach, które upłynęły od posiedzenia KRiRW. Jak się okazuje, zainteresowania Ministerstwa Rolnictwa poszły w kierunku usprawiedliwienia ANR, a nie wyjaśnienia zakazu usuwania samosiewów.

„W odpowiedzi na pytanie dotyczące samosiewów na działkach w obrębie Sępolno Wielkie, należy wskazać, że chodzi tu o działki nr 195/1 o pow. 17,8800 ha (grunty orne o pow. 16,0300 ha, lasy o pow. 1,5500 ha i nieużytki o pow. 0,3000 ha) i nr 196 o pow. 7,3000 ha (grunty orne o pow. 6,8200 ha, lasy o pow. 0,3100 ha i nieużytki o pow. 0,1700 ha).

Nieruchomości te Agencja Nieruchomości Rolnych przejęła po PGR Przybrda 30 listopada 1992 r. Były one dzierżawione w okresie od 3 sierpnia 1999 r. do 16 lutego 2004 r. W związku z zaległościami finansowymi umowa dzierżawy została rozwiązana z dniem 2 lutego 2004 r. Sprawę zaległości finansowych skierowano do sądu. Pomimo wezwań dzierżawca nie wydał nieruchomości. Od 2 lutego 2004 r. do 12 lutego 2008 r. były dzierżawca obciążany był za bezumowne korzystanie z nieruchomości.

W dniu 12 lutego 2008 r. Agencja jednostronnie przejęła nieruchomość.

Na działkach stwierdzone zostało występowanie pokładów żwiru. W świetle obowiązujących przepisów, do czasu oceny zasobności złoża i jego wyceny nie można było działek tych wystawić na sprzedaż. Podejmowane próby wydzierżawienia działek do czasu przygotowania ich do sprzedaży były bezskuteczne. Dopiero w listopadzie 2015 r. udało się zawrzeć umowę dzierżawy. Jednak z uwagi na wysoką opłatę za wycinkę drzewostanu, dzierżawca zwrócił się do Agencji o wyrażenie zgody na wcześniejsze rozwiązanie umowy. Z-ca Dyrektora ANR Filii w Koszalinie wyraził na to zgodę. Dzierżawca wydał nieruchomość w dniu 26 kwietnia 2016 r.

Warto zwrócić uwagę, że część powierzchni dwóch omawianych działek zajmują lasy. Stąd wzrost samosiewów na tych terenach jest niemal naturalny.

Z uwagi na to, że działki zalesione są dużo droższe od rolnych, Agencja nie wycinała drzewostanu. W związku z powyższym trudno zarzucać Agencji niegospodarność i narażanie na straty Skarbu Państwa” – tyle Ministerstwo Rolnictwa.

A my pytamy dalej: jako jakie zostały  wydzierżawione te działki - jako leśne, rolne, z przeznaczeniem do czerpania żwiru? Co z prawem rolnika do wycinania samosiewów na jego polu? Czy rolnik mógł użytkować wydzierżawioną tak przez ANR ziemię i w jaki sposób mógł to robić? Jak użytkował tę ziemię bezumowny użytkownik, skoro drzewa mają po metrze obwodu i  jest ich 1000?

Problem nie tylko w tej jednej działce – choć i tej szkoda na takie zalesienie…

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (17)

  • Stan. 2016-06-27 21:45:07
    Tortulio , to ty pleciesz. Za wycinkę drzewa odpowiada posiadacz. Posiadaczem może być : właściciel, dzierżawca , użytkownik, posiadający w użyczeniu . Czyli nie jest tak , że zawsze płaci właściciel.
  • Stan. 2016-06-27 21:41:02
    Andrzej ; "wycinkę " reguluje Ustawa o ochronie przyrody , a nie o Ochronie środowiska . To zupełnie odrębne ustawy.
  • tata 2016-06-24 09:12:50
    A kto brał dopłaty czy to były osoby z "Marszałkowskiej " , ANR....Proszę sprawdzić.
  • Emil 2016-06-22 14:37:56
    Podejmowane próby wydzierżawienia działek do czasu przygotowania ich do sprzedaży były bezskuteczne.
    Od 2008 do 2015 anr pod wodzą Gila wystawiła do dzierżawy ile ha?
    Dzięki jakim wydarzeniom w 14 r zaczęto dzierzawic grunty?
  • rolnik6666 2016-06-22 13:20:41
    przez te zakazy wycinki jest coraz mniej drzew i nikt ich nie sadzi kazdy pilnuje zeby nic nie wyrosło bo potem mozna z tymi pirdolonymi urzedasami mieć kłopot
  • Andrzej 2016-06-22 10:51:17
    W 1997r.prawo stanowiło, ze samosieje do 5cm średnicy obwodu pnia można było wycinać bez zezwolenia, co sam realizowałem, a sad to potwierdził. Jak jest dziś? Nie wiem, ale radzę zapoznać się z ustawą O ochronie środowiska.
  • rolnik polski 2016-06-22 08:41:40
    Potrzebna tylko jedna zmiana święte prawo własności tego co na gruncie i po kłopocie. Jeśli grunt jest jako leśny to po wycince ma być znowu las więc właściciel ma obowiązek go posadzić, jeśli grunt rolny to właściciel wycinać drzewa i krzaki jakie by tam nie wyrosły. A kary za wycinkę powinny dotyczyć pomników przyrody i parków. Koniec z płaszczeniem się przed urzędnikiem. posadzić mogę to i wyciąć też, moje święte prawo.
  • baca56 2016-06-22 07:18:01
    Moje gospodarstwo leży wśród lasów i składa się w części z zarośniętych poPGRowskich łąk i pastwisk, Gdy wiosną zabieram się za porządki na odleglejszych łąkach wyjeżdżam zawsze z piłą - inaczej często nie da się dojechać ze względu na wywroty i złomy, to samo zresztą przy sianokosach. Drogami polnymi nie interesuje się pies z kulawą nogą, gdybyśmy sami ich nie przecinali i nie łatali nikt by nie przejechał. Procedura uzyskania zezwolenia na usunięcie to w najlepszym wypadku tygodnie - choć "zaliczyłem" też przypadek (zezwolenie na odkrzaczenie 3 ha samosiewów na własnym gruncie rolnym), kiedy procedury trwały rok i zostawiły mi na pamiątkę grubą teczkę korespondencji urzędowej.
    Teoretycznie powinienem doraźnie występować o zgodę KILKASET razy w ciągu roku.
    Może trzeba zatrudnić prawnika na etat i zorganizować strajk włoski - tysiące pism do urzędów. Np: nie mogę dojechać do pola - pisma do gminy, powiatu, RDOŚ, w/s usunięcia wywrotu, Do tego z automatu do ARiMR - bo nie mogę dotrzymać terminów agrotechnicznych z powodu braku dojazdu. Albo do służb sanitarnych i weterynaryjnych, bo nie mogę usunąć do utylizacji padłej sztuki. No i oczywiście sprawy sądowe, bo to wszystko się nie potoczy gładko.

    Za nieboszczki komuny na rekultywację gruntów można było otrzymać dotacje lub ulgi w podatkach. A dziś?
    Kiedy składałem wniosek o zezwolenie na oczyszczenie łąki z nalotów leśniczy gminny poinstruował mnie, że mam w piśmie pod żadnym pozorem nie użyć słowa "rekultywacja", bo będę musiał płacić kwoty zbliżone do tych opisanych w artykule.
    Teza że "działki zalesione są dużo droższe od rolnych" jest bzdurna. Wartość handlowa nalotów na gruncie rolnym jest najczęściej zerowa lub ujemna (koszt pozyskania większy lub równy wartości pozyskanego drewna). Jeśli uwzględnić dalsze konieczne koszty rekultywacji to trzeba sporo do tego dołożyć.
    Jestem jak najbardziej ZA ochroną przyrody, środowiska, krajobrazu.
    Realizuję to w praktyce w swoim gospodarstwie, Przestrzegam DUCHA i SENSU ustanowionego w tej materii prawa. Ale jego LITERĘ zmuszony jestem w dużym stopniu lekceważyć, gdyż jest absurdalna i często wewnętrznie sprzeczna, kontrproduktywna.
    Co więcej, prawo oddaje kompetencje w tej materii w ręce wielu organów i instytucji, które w praktyce są całkowicie NIEKOMPETENTNE.
    Czy ktoś weźmie się za tą stajnię Augiasza?
    Oczekuję "dobrej zmiany" w tym zakresie - im szybciej, tym lepiej.
  • Robert Przygoda 2016-06-21 19:01:41
    Skoro ANR i ministerstwo lubią kruczki prawne - to mam dobrą informację do rolnika. Drogi Rodaku - gdyby " ktoś " wyciął w nocy te drzewa a TY jako prawy obywatel doniósłbyś o tym na policję to ukarano by nie tego kto wyciął, ale tego kto jest właścicielem ( takie mamy prawo ). Wtedy to ANR jako właściciel zapłaciłby nie 39 mln zł z własnej kieszeni ale zdecydowanie więcej ( karna stawka ). I rolnik miałby wycinkę za darmo a ANR kłopot - dodatkowo można by wtedy oskarżyć dyrektora oddziału ANR o niegospodarność - bo nie upilnował i naraził ANR na stratę wielu mln zł. Takie oto prawo w Rzeczpospolitej - trzeba tylko wiedzieć jak z niego korzystać :-)
  • prawicowy rolnik kapitalista katolik - wielki piewca świętej własności prywatnej. 2016-06-21 15:38:09
    A ja wyciąłem 5 ha sosny, ok 40 letniej na moich gruntach rolnych bez żadnych zezwoleń. Tzn. sam sobie dałem pozwolenie. Darmozjady z budżetówki do pośrednictwa mi nie potrzebne. Tfuu :)
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.128.159
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!