Wszystko po to, aby zwiększyć odsetek polskich gospodarstw, korzystających z usług agrochemicznych, czyli badania gleby w celu określenia jej potrzeb nawozowych.

NIK zwróciła się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o spowodowanie zintensyfikowania współpracy stacji chemiczno-rolniczych i jednostek doradztwa rolniczego, w tym np. poprzez uzupełnienie w ustawie z dnia 22 października 2004 r. o jednostkach doradztwa rolniczego (j.d.r.) wykazu podmiotów, z którymi współpracują te jednostki, o Krajową Stację Chemiczno-Rolniczą oraz okręgowe stacje chemiczno-rolnicze.

W odpowiedzi Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi oświadczył, że z uwagi na złożoność i długotrwałość procesu legislacyjnego Ministerstwo, w celu realizacji wniosku, rozważy podjęcie działań mających na celu zawarcie stosownych porozumień bądź umów pomiędzy Krajową Stacją Chemiczno-Rolniczą a wojewódzkimi ośrodkami doradztwa rolniczego.

„Ponieważ Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi (któremu podlegają Krajowa Stacja Chemiczno-Rolnicza oraz [pośrednio] okręgowe stacje z jednej strony, a z drugiej – Centrum Doradztwa, które przygotowuje i wprowadza jednolite sposoby działania wojewódzkich ośrodków doradztwa rolniczego w zakresie realizowanych przez nie zadań) deklaruje wolę zawarcia odpowiednich porozumień, to należy uznać, że istnieje znaczne prawdopodobieństwo realizacji zamierzonych celów ustawy na drodze pozalegislacyjnej.

Dopiero w przypadku, gdyby nie udało się zrealizować celów ustawy poprzez zawarcie porozumień na podstawie obowiązujących przepisów, wtedy zainicjowanie procedury legislacyjnej, stałoby się uzasadnione” – uznało senackie Biuro Legislacyjne.