PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

ANR: Wyrósł las? Nic się nie stało!

ANR: Wyrósł las? Nic się nie stało! Na działkach dzierżawionych przez ANR wyrosło 1000 drzew, za wycięcie których trzeba zapłacić 39 mln zł; fot. pixabay

Agencja Nieruchomości Rolnych interesowała się nieruchomościami i prawidłowo gospodarowała powierzoną jej ziemią rolną, na której wyrósł las - to jedno wynika z udzielonej nam przez agencję odpowiedzi.



Przypomnijmy: Ministerstwo Rolnictwa z rozbrajającą szczerością stwierdziło, że nie wie, jak były użytkowane działki należące do ANR, na których od 1999 roku wyrosło 1000 drzew. Za ich wycięcie od rolnika wydzierżawiającego działki wiosną tego roku zażądano 39 mln zł.

Więcej: Samosiewy na działce ANR do wycięcia za 39 mln zł? Niech rosną!

                 39 mln zł za zgodę na usunięcie samosiewów z działki wydzierżawionej od ANR 

„Jak rosną te drzewa i czy nie uniemożliwiają prowadzenia działalności rolniczej tam, gdzie ziemia jest do tego przeznaczona? I dlaczego Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi  (a tym samym ANR)  nie posiada informacji, w jaki sposób użytkowana była przedmiotowa nieruchomość przez pierwszego dzierżawcę od 1999 roku, dlaczego właściciel nie interesował się sposobem użytkowania ziemi przez bezumownego użytkownika i dlaczego wreszcie wydzierżawiono ziemię kolejnemu rolnikowi, nie wnikając w to, czy będzie mógł ją uprawiać bez uprzedniego wykarczowania i ile musi wydać, aby było to możliwe?  Jak to się stało, że właściciel nie wie, jak użytkowano jego ziemię od 1999 roku? Taka niewiedza już dziś została wyceniona na 39 mln. Kto i z czyjej kieszeni je zapłaci?

Wreszcie: czy ARiMR płaciła na tę ziemię dopłaty bezpośrednie?

Uprzejmie proszę o zainteresowanie się tematem” – taki list wysłaliśmy do Ministerstwa Rolnictwa.

Ale MRiRW skapitulowało: po dalsze wyjaśnienia odesłało do ANR i ARiMR.

Z odpowiedzi udzielonej przez Biuro Rzecznika Prasowego ANR - mocno wybiórczej i niewiele więcej wnoszącej niż poprzednia - wynika jasno jedno: nic się nie stało. Trudno zarzucić Agencji, że nie interesowała się nieruchomościami, trudno zarzucić Agencji błędy w gospodarowaniu tymi nieruchomościami – twierdzi rzecznik.

Oto cała odpowiedź:

„Działki, o których mowa to:

- Działka nr 195/1 o pow. 17,8800 ha: grunty orne o pow. 16,0300 ha, lasy o pow. 1,5500 ha i nieużytki o pow. 0,3000 ha.

- Działka nr 196 o pow. 7,3000 ha: grunty orne o pow. 6,8200 ha, lasy o pow. 0,3100 ha i nieużytki o pow. 0,1700 ha.

Działki te przejęła Agencja po PGR Przybrda 30 listopada 1992 r. Były one dzierżawione w okresie od 03.08.1999 r. do 16.02.2004 r. W związku z zaległościami finansowymi umowa dzierżawy została rozwiązana z dniem 02.02.2004 r. Trudno więc zarzucić Agencji, że nie interesowała się nieruchomościami. Sprawę zaległości finansowych skierowano do sądu. Pomimo wezwań dzierżawca nie wydał nieruchomości. Od 02.02.2004 r. do 12.02.2008 r. były dzierżawca obciążany był za bezumowne korzystanie z nieruchomości. W świetle obowiązujących przepisów prawnych Agencja nie mogła sama przejąć nieruchomości. Musiał je wydać Agencji dzierżawca.

Dopiero w dniu 12.02.2008 r. w wyniku decyzji sądu Agencja jednostronnie przejęła nieruchomość.

Na działkach stwierdzone zostało występowanie pokładów żwiru. W świetle obowiązujących przepisów, do czasu oceny zasobności złoża i jego wyceny nie można było działek tych wystawić na sprzedaż. Podejmowane próby wydzierżawienia działek do czasu przygotowania ich do sprzedaży były bezskuteczne, gdyż ok. 10 ha stanowiły grunty V i VI klasy. Dopiero w listopadzie 2015 r. udało się zawrzeć umowę dzierżawy. Jednak z uwagi na wysoką opłatę za wycinkę drzewostanu (zmieniły się przepisy, które dawały możliwość wójtowi zwolnienia z opłat za wycinkę drzewostanu), dzierżawca zwrócił się do Agencji o wyrażenie zgody na wcześniejsze rozwiązanie umowy. Ten zbieg okoliczności tzn. spór o wydanie nieruchomości z pierwszym dzierżawcą, wykrycie występowania pokładów żwiru, zmiany przepisów dotyczące wycinki drzewostanu spowodował, że rzeczywiście dzierżawa tych nieruchomości stała się nieopłacalna. Wobec powyższego strony porozumiały się odnoście odstąpienia od umowy dzierżawy. Dzierżawca wydał nieruchomości Agencji w dniu 26.04.2016 r. Trudno więc zarzucić Agencji błędy w gospodarowaniu tymi nieruchomościami.”

Przeanalizujmy tę odpowiedź.

ANR uważa, że „interesowała się nieruchomościami” – bo w 2004 r. zauważyła zaległości finansowe.

Gdzieś koło połowy 2008 r. spostrzegła też, że teren ten jest żwironośny i koniecznością oceny zasobności złoża tłumaczy niemożność sprzedaży działek. Nie wiemy, dlaczego ANR nie zauważyła stanu odebranej działki i nie oceniła zadrzewienia. Nie wiemy, jak długo trwała ocena zasobności złoża i dlaczego podjęto ją właśnie w tym czasie oraz czym się skończyła. Najwyraźniej jednak nic z niej nie wynikło. Czy nie można było ocenić zasobności wcześniej? Czy nie można było prowadzić działalności rolniczej na odebranej poprzedniemu dzierżawcy ziemi?

Z kolei próby dzierżawy były bezskuteczne, „gdyż ok. 10 ha stanowiły grunty V i VI klasy”. To dziwne, bo w ogłoszeniu przetargu na dzierżawę jesienią 2015 r. podano, iż  tylko w skład pierwszej działki wchodzą grunty orne o pow. 16,0300 ha, w tym: RV–7,9300 ha, RVI-8,1000 ha. W żaden sposób nie sumuje się to do 10 ha. Kiedy wobec tego i dlaczego zmieniła się klasa tej ziemi?

Jakie próby dzierżawy podejmowano? – też nie wiadomo, żadnych ogłoszeń przetargów nie ma.

Dlaczego wreszcie ogłoszono przetarg jesienią 2015 r., skoro sama ANR przyznaje, że „rzeczywiście dzierżawa tych nieruchomości stała się nieopłacalna” i pół roku później przyjęła rezygnację z zawartej umowy dzierżawy?

W ogłoszeniu o przetargu z 2015 roku podano, że dzierżawa może potrwać do 30.09.2017 r. bez możliwości przedłużenia. Co mógł w tym czasie zrobić na tych działkach dzierżawca?

Co stanie się teraz z tą ziemią i co dzieje się z nią obecnie? Czy ANR przywróci jej rolniczy charakter?

Pytań przybywa, odpowiedzi nie ma.

Nikt też nie zamierza zająć się sprawą najistotniejszą: możliwością wycięcia drzew samosiewów i doprowadzeniem do przywrócenia rolniczego charakteru ziemi.

I pomyśleć, że działki te były przez kogoś tak pożądane, że użytkował je bezumownie. A teraz proszę – tylko kłopot…

Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko pogratulować agencji dobrego nastroju, zwłaszcza że najwyraźniej Ministerstwo Rolnictwa nadzorujące ANR nie zamierza go psuć.

Dodam tylko, że według ARiMR na te działki nie były pobierane dopłaty bezpośrednie – z odpowiedzi wynika, że nigdy. Czy to możliwe? Na czym wobec tego polegała i polega ich wartość?

Działki leżą na obszarze Natura 2000. Pewnie będzie tu las. Może wcale nie chodzi o uprawę tej ziemi? Może jedyną korzyścią, jaką może przynieść jej posiadanie i rolniczy charakter tej ziemi jest zwiększenie limitu paliwa, za które przysługuje zwrot akcyzy?

Ile podobnych działek jest w kraju?

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • Podhalanin 2016-07-22 19:27:19
    Zarządzanie ugorami-nowakoncepcjaJurgiela
  • dżaga 2016-07-21 22:43:00
    Arszczecin problem to ty masz sam z soba!
  • członek partii żartobliwie zwanej PSL-em 2016-07-21 14:12:46
    Wy rządzicie ile sie da a my udajemy opozycję radykalną,ale naszych nie ruszacie z posadek ,tylko delikatne roszady pod publikę typu 314 kierowników ,płotek z ARiMR na bruk,aby przykryć nasz układ i krzyczec,że my układu nie mamy,bo czyścimy przecież.A potem to samo My robicie i tak wkoło na wesoło od 1989 r
  • Kulfon 2016-07-21 13:07:13
    informację agencji można streścić dość oklepanym okrzykiem "nic się nie stało, Polacy nic się nie stało..."
  • arszczecin 2016-07-21 12:06:32
    @sk
    Problemem nie jest czy rolnik zasieje grykę czy banany, czy wytnie sam czy firma.
    Problemem są głosy wszystkich byłych posłów PO, PSL, RP i jednego posła PIS głosujących za ustawą o samorządzie gminnym.
    Problemem jest działalność byłego vice dyr anr filii w Koszalinie , pana G., a właściwie brak jakiegokolwiek działania właścicielskiego. Potwierdzał to NIK w 13 r, tutaj potwierdza to życie.
    Jeden z byłych ważnych jest dziś ważny w fosiu, drugi jest radnym powiatowym.
  • SK 2016-07-21 11:25:47
    Przecież są firmy które wycinają takie samosieje bez żadnych opłat w zamian za materiał przeznaczony na biopaliwo pellet. Taki był zamiar rolnika że wytnie to firma on wejdzie, grykę zasieje 2 lata pod rząd i koło 100 tyś. by się przytuliło a tak jest tylko problem. Ministerstwo nie informuje o tak istotnych zmianach w ustawach dotyczących ziemi nawet własnych współpracowników. Jeśli ktoś chce to mogę przesłać listę posłów głosujących za tą ustawą...
  • rolnik polski 2016-07-21 10:59:13
    ANR na żadnej działce, która nie była wydzierżawiona nie prowadziła żadnej działalności typu utrzymanie kultury rolnej. Działki stały i zarastały samosiejkami tak jest do tej pory. W każdym przetargu czy to dzierżawa czy sprzedaż ziemi jasno pisano, że nabywca zapoznał się ze stanem nieruchomości. I to nabywca lub dzierżawca martwił się jak przywrócić ziemię do produkcji rolnej. Dziś jest na to proste rozwiązanie, ustawodawca wyłącza z opłat za wycinkę drzew i krzewów tereny rolne. Co jest w rejestrze gruntów zapisane jako pastwisko, łąka, lub grunt rolny nie podlega pod ustawę o wycince drzew i krzewów. Mamy i tak mało ziemi rolnej po masowych zalesieniach w ostatnich latach, by zostawiać kolejne grunty pod samosiejki. Swoją drogą ustawa o karach za wycinkę powinna dotyczyć parków miejskich, terenów ochronnych, parków krajobrazowych, pomników przyrody, a nie tak jak dziś terenów prywatnych czy gruntów rolnych.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 66.249.64.85
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!