Jak wprowadzić rośliny wysokobiałkowe do uprawy, aby zastąpiły pasze sojowe? Czy bezpieczeństwo żywnościowe, białkowe można zapewnić tak, aby jednocześnie nie spowodować ekonomicznego zagrożenia dla rolników?

Dziś sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi kontynuowała swoje wczorajsze posiedzenie dotyczące realizacji programu wsparcia upraw roślin wysokobiałkowych w 2015 r. i planów w tym zakresie na najbliższe lata.

Cała Europa, nie tylko Polska, wpadła w pułapkę sojową, likwidując uprawy wysokobiałkowych. Zachęcanie do upraw nie może teraz polegać tylko na stosowaniu dopłat do uprawy – mówił poseł Jan Krzysztof Ardanowski. Jak zwiększyć uprawę? Może zmienić pakiety rolnośrodowiskowo-klimatyczne? Może pokazać, że dywersyfikacja upraw i zwiększanie zasiewów roślin wysokobiałkowych będą korzystne po obecnych utrudnieniach istniejących na rynku zbóż?

Poseł podkreślił, że zanik uprawy wysokobiałkowych jest wcześniejszy, niż zakazy dotyczące użycia mączek mięsno-kostnych. Rolnicy często opierają się na niechęci do tych upraw, spowodowanej złymi doświadczeniami sprzed wielu lat. Tymczasem postęp hodowlany jest zaawansowany, mankamenty upraw zostały zlikwidowane. Trzeba więc zaplanować działania informacyjne dla rolników, aby mieli tego świadomość.

Tylko finansowe efekty mogą skłonić rolników do zainteresowania wysokobiałkowymi – posłowie byli co do tego zgodni.

Wiceminister Jacek Bogucki ocenił, że podsumowywany program miał charakter naukowy i w praktyce nie mógł przynieść skutków – bo to dopiero początek drogi. Są szkolenia, rolnicy są informowani przez ODR-y o wynikach badań. Zwiększenie finansowania to kwestia koperty na dopłaty –  są one zamknięte, więc zwiększanie dopłat jednym wymaga zmniejszenia drugim.

Powierzchnia upraw wzrosła dwukrotnie, co nie znaczy, że jest dwa razy więcej paszy. Nieznaczna część upraw trafia na rynek, natomiast aby zastąpić zauważalnie białko sojowe, potrzeba czasu. Analizowane są ewentualne zmiany systemu dopłat, także te dotyczące upraw wysokobiałkowych. Potrzebny jest wielokierunkowy program. Rolnicy są otwarci na zmiany, chętnie korzystają z nowości – ale potrafią też liczyć i zmiany muszą być ekonomicznie opłacalne, co najtrudniej wprowadzić. Żeby zrekompensować różnice przychodów i dochodów z tego tytułu, ten instrument wsparcia trzeba by było znacząco wzmocnić – kosztem innych instrumentów - mówił wiceminister.