„Podsumowując niniejsze opracowanie należy uznać, że przeprowadzenie reprywatyzacji wydaje się konieczne, zarówno w interesie państwa polskiego jak i tym bardziej byłych właścicieli. Brak ustawowej regulacji tej problematyki może skutkować znacznie większym obciążeniem dla budżetu państwa niż przeprowadzenie reprywatyzacji choćby w ograniczonym zakresie. Ma to związek z toczącymi się postępowaniami sądowoadministracyjnymi oraz przewidywanymi pozwami o roszczenia odszkodowawcze, które mogą być składane również przed sądami zagranicznymi. Za potrzebą uchwalenia takiej ustawy przemawiałoby również to, że jej realizacja trwałaby kilka lub kilkanaście lat, co przypuszczalnie powodowałoby stopniowe <wygaszenie> większości zgłaszanych roszczeń reprywatyzacyjnych, w zamian za przyznawanie rekompensat kilkakrotnie niższych od nominalnych wartości zobowiązań, przez co obciążenia dla budżetu państwa byłyby z pewnością niższe” – to konkluzja opracowania „Problematyka reprywatyzacji w świetle projektów ustaw w latach 1989-2016”, przygotowanego przez Roberta Stawickiego, głównego specjalistę Biura Analiz i Dokumentacji w Kancelarii Senatu (całość w załączeniu).

Opracowanie daje przegląd inicjatyw ustawodawczych, dotyczących problemu reprywatyzacji. Przypomnijmy, że tylko jedna z nich zakończyła się uchwaleniem – w 2001 r., ustawę tę zawetował jednak prezydent Aleksander Kwaśniewski. Polska jako jedyny kraj z bloku państw socjalistycznych dotychczas nie uregulowała problemu reprywatyzacji. Właściciele utraconego mienia zmuszeni są dochodzić swoich praw, udowodniając przed sądem błędy w wydanej decyzji i w ten sposób wykazując naruszenie prawa obowiązującego w dniu jej wydania. Często przywrócenie własności jest niemożliwe – wówczas wypłacane są odszkodowania. Do połowy 2016 roku wypłacono z tego tytułu 2,2 mld zł.

Rekompensaty za mienie pozostawione poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej otrzymują też repatrianci i ich spadkobiercy – wysokość świadczenia pieniężnego stanowi 20% wartości pozostawionych nieruchomości.

W jednym z projektów ustaw dotyczących reprywatyzacji szacowano, że wartość roszczeń byłych właścicieli w sferze przemysłu wynosi 6%-7% majątku przemysłowego, a w rolnictwie nie przekracza 5% majątku rolnego.

Nikt nie podjął się natomiast oszacowania, ile kosztuje nieprzeprowadzenie reprywatyzacji – ale, jak wynika z coraz częściej ujawnianych informacji o kolejnych nienależnych przejęciach cudzej własności, nie są to ani rzadkie przypadki, ani małe kwoty.

Reprywatyzacja oznaczałaby też zamknięcie możliwości powracania do tego tematu – większość państw określiła byłym właścicielom i ich spadkobiercom konkretny czas na wystąpienie o zwrot własności.

Przypomnijmy, że byli właściciele są też poszukiwani przez ANR i przysługuje im prawo pierwokupu utraconej ziemi bez przetargu, po cenie ustalanej przez agencję.