Interpretacja wydatków przez zabierającego głos rolnika jest taka, że rekompensuje mu się tylko poniesione koszty, a dopłaca zakładom mięsnym – rolnik dostał za swoje mięso niższą cenę z zakładu. Rolnik skrytykował też zapowiadane ograniczenia  zwrotu z PROW za wydatki na bioasekurację.

Choroba się rozprzestrzenia, przez rolników oczekiwana jest pomoc na zmianę produkcji lub rekompensata za zaprzestanie hodowli. Rolnicy liczą na dezyderat komisji, aby rząd przygotował program, w którym współdziałać będą Ministerstwa: Rolnictwa i Środowiska - mówili goście komisji.

Poseł Dorota Niedziela oceniła, że opozycja głosuje jednogłośnie z rządem za przedstawianymi zmianami prawnymi, zmierzającymi do walki z chorobą. Rząd ma wszystko, co jest potrzebne do walki z chorobą. Efekt tego jest jeden: - Były trzy, jest 91 (przypadków choroby) – oceniła poseł. Jak mówiła, stan ten jest efektem braku pieniędzy i informacji dla rolników. – To są błędy zaniechania i zaniedbania – mówiła poseł. Zaproponowała, żeby rolnicy zarabiali, wybijając dziki, bo tylko 150 zł na sztuce rolnik „zarobi” za zaniechanie hodowli świni, a za odstrzał dzika dostanie blisko 500 zł. Jak mówiła, źródłem zakażenia są padłe dziki, a nie odstrzelone, a płacimy więcej za odstrzelone, a nie znalezione dziki. Nowy system zbierania dzików wciąż nie jest opracowany. 80 proc. znajdowanych padłych dzików jest zakażonych, a tylko u 2 proc. zastrzelonych dzików stwierdza się wirusa – chociaż badane są wszystkie. Poseł domagała się skuteczniejszej walki z chorobą i współpracy resortu rolnictwa i środowiska.

Poseł i hodowca świń Zbigniew Ajchler stwierdził, że nie ma efektów pracy rządu i poprawy sytuacji, wszyscy boją się przejścia choroby za Wisłę. 30 proc. wieprzowiny kupowanej w Polsce nie jest hodowane w Polsce. Bez pieniędzy nic nie da się zrobić – mówił poseł i pytał, czy można liczyć na dofinansowanie ogrodzenia gospodarstw. – Na dzień dzisiejszy nasz rząd nie powoduje sytuacji, że w kraju produkuje się tyle świń, ile można i że choroba ASF zanika – mówił poseł.

Również rolnik Michał Wojewódzki domagał się większej ochrony bioasekuracyjnej w białych strefach, przylegających do stref niebieskich.

Wiktor Szmulewicz, występując jako przedstawiciel KRIR i rolnik, domagał się najpierw odstrzału dzików, a potem bioasekuracji. Domagał się przedstawienia pomysłów na skuteczną walkę z chorobą, aby było wiadomo, co będzie za 2 lata.