Przewodniczący komisji Jarosław Sachajko przyznał, że trwa „gonienie króliczka”. Zapewnienia, że wkrótce nie będzie dzików są ponawiane – a od rolników słyszy się, że dzików przybywa. Polowania z noktowizorami są dopuszczone, podobnie jak ubijanie dzików w parkach – a wcześniej mówiono w Sejmie, że tego zabrania UE. Elektroniczne zgłaszanie zmian w stadzie powinno dawno funkcjonować, podobnie jak chłodnie. Może lepiej byłoby zrezygnować z chłodni i utylizować dziki? – pytał poseł, podkreślając, że trzeba załatwiać problemy, a nie „gonić króliczka”.

Wiceminister Ewa Lech broniła swojego stanowiska ze spotkania z rolnikami, na którym przedstawiła zdjęcia z zaniedbanych gospodarstw. Nie uznała podniesienia płac dla weterynarii za obecny priorytet, zasugerowała raczej likwidację „kominów” zarobków np. lekarzy z zakładów mięsnych. Jak stwierdziła, są pieniądze na walkę z chorobą. Pomysły na walkę z chorobą są znane, ale rolnicy też mają jakieś obowiązki i powinni przestrzegać zasad, a mają wiele grzeszków na sumieniu - wskazała. Od badania odstrzelonych dzików nie można odstąpić ze względu na wymogi UE – oświadczyła. Nie zgodziła się, że ASF to „choroba polityczna”, wymogi mają pomóc w prowadzeniu handlu.

Wiceminister Andrzej Szweda-Lewandowski wyjaśnił, że obecne zmiany w zasadach polowań wynikają z wcześniej wprowadzonych zmian w innych ustawach. Myśliwi realizują wszystkie nakładane na nich wymogi – podkreślił, dodając, że rządowy zespół kryzysowy wprowadził wymóg doprowadzenia do 0,1 dzika na wschód i 0,5 dzika na zachód od Wisły. Jak mówił, redukcji dzików nie dokona się z dnia na dzień, a żeby odstrzelić 1 dzika, trzeba 7 razy wyjść na polowanie.

Rolników, w okresie zawieszenia produkcji, nie stać na spłacanie rat kredytów. Czy rząd może przejąć je na okres zawieszenia produkcji? Czy będzie można stosować pułapki samołowne? Połączenie ministerstw rolnictwa i środowiska pozwoliłoby lepiej zrządzać – czy jest rozważane? – pytali rolnicy i tłumaczyli, że nie atakują rządu, ale wskazują, czym trzeba się zająć. Czy PIWet nie może się sam utrzymać? 20 mln zł przeznaczono na jego rzecz na badania w kierunku ASF. Dlaczego? Jak lekarze weterynarii dezynfekują samochody i biorą prysznic? – pytali goście komisji.