Po nowelizacji, zakłady energochłonne wykorzystujące wyroby węglowe do celów opałowych, jeśli nadal będą chciały korzystać ze zwolnienia od akcyzy, będą musiały mieć systemy związane z ochroną środowiska lub zwiększaniem efektywności energetycznej.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym ma na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej. Komisja Europejska zakwestionowała zakres zwolnień z podatku akcyzowego przyjęty w Polsce i domaga się ograniczenia go.

Poseł Marcin Porzucek, klub Prawo i Sprawiedliwość, podkreślał w swoim wystąpieniu właśnie konieczność dostosowania naszych przepisów do wymogów unijnych.

- Nowe regulacje pozwolą na dalsze korzystanie ze zwolnień zakładom energochłonnym, ale po wprowadzeniu działań zmierzających do osiągania celów z zakresu ochrony środowiska lub podwyższenia efektywności energetycznej. Zgodnie z tą ideą zwolnienia funkcjonują w innych krajach Unii Europejskiej - mówił.

Poseł Genowefa Tokarska, klub Polskiego Stronnictwa Ludowego, podkreśliła, że poprzez wyeliminowanie niektórych podmiotów ze zwolnienia z akcyzy nastąpi zwiększenie dochodów budżetu państwa o kwotę 25 mln zł rocznie.

- Chcę jeszcze zauważyć, że planowane zmiany będą niekorzystne dla sektora rolno-spożywczego, a zwłaszcza dla branży mięsnej oraz dla branży mleczarskiej - mówiła. -  W opinii Związku Polskie Mięso planowana zmiana spowoduje, że w ok. 10% przedsiębiorstw w obu branżach wzrosną koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Jednocześnie wylicza się, że typowa średniej wielkości firma o miesięcznej produkcji wynoszącej 1,5 mln kg będzie musiała dołożyć do każdego kilograma produktu węglowego 1 gr, co spowoduje wzrost kosztów średnio o 12 tys. zł miesięcznie. W małych firmach będą to ponad 4 tys. zł. Z kolei w opinii Instytutu Gospodarki Rolnej zniesienie przywileju zwolnienia z akcyzy dotknie tysiące małych polskich producentów rolnych w całej Polsce, którzy w produkcji rolnej używają kotłów węglowych. Wskutek tego należy się spodziewać wzrostu kosztów produkcji rolnej, a te – należy sądzić – zostaną dodane do ceny wytwarzanych przez nich produktów, co w konsekwencji spowoduje wzrost cen detalicznych żywności dla konsumentów.