W ubiegłym roku informowano, że w ciągu pierwszych 10 dni agencja wypłaciła blisko 2,6 mld zł zaliczek na dopłaty bezpośrednie, dodatkowo ARiMR wypłaciła też 173,7 mln zł w ramach dopłat ONW oraz 10,7 mln zł z płatności rolnośrodowiskowych za 2016 rok.

Więcej: ARiMR wypłaci w październiku 3 mld zaliczek na dopłaty bezpośrednie

W tym roku agencja nie informuje o płatnościach obszarowych z PROW.

Zaliczki dopłat są natomiast wypłacane  tylko tym rolnikom, u których przeprowadzono kontrole administracyjne i ewentualnie (w przypadku wytypowanych gospodarstw) kontrole na miejscu.

Więcej: Kto nie dostanie zaliczek dopłat bezpośrednich?

Zaliczki wielką niewiadomą

Ilu rolników musi się obawiać, że nie dostanie w tym roku zaliczek dopłat? ARiMR nie odpowiada wprost na to pytanie. Podaje tylko, że „co do zasady w ramach JPO należy przeprowadzić co najmniej 5% kontroli w ramach ogólnej liczby złożonych wniosków, których coroczna liczba oscyluje na poziomie 1,35 mln beneficjentów.  Wyjaśniamy również, że liczba kontroli o charakterze obszarowym nie przekroczy 100 tys.”

Jak podano, w skali kraju planowana jest do  zrealizowania następująca liczba kontroli:

Kontrole w zakresie kwalifikowalności powierzchni - 86 tys.

Kontrola w zakresie wzajemnej zgodności - 6,9 tys.

Program rolnośrodowiskowy PROW 2007-2013 - 2,1 tys.

Działanie rolno-środowiskowo-klimatyczne PROW 2014-2020 - 2,4 tys.

Działanie Rolnictwo ekologiczne PROW 2014-2020 - 1 tys.

Trzeba też dodać, że niepokoi sytuacja panująca w ARiMR. Wciąż zapowiadane są kolejne rozmowy dotyczące wynagrodzeń pracowników. Związki zawodowe, pod przewodnictwem NSZZ "Solidarność" Pracowników ARiMR, przyjmują uchwały w sprawie rozpoczęcia procedury rozwiązywania sporu zbiorowego.

- Chcemy więcej zarabiać, ale i zadbać o to, aby miał kto wypłacać pieniądze rolnikom – mówi Dominik Szajbler, przewodniczący NSZZ Pracowników ARiMR w Województwie Łódzkim. – Jest niebezpieczeństwo, że nie będzie miał kto tego robić, pracownicy albo odejdą od biurek, albo zrezygnują z tej pracy.

Jak mówi, większość pracowników agencji otrzymuje najniższe wynagrodzenie 2700-3100 brutto. Ubiegłoroczne podwyżki dotyczyły właśnie tej najniżej zarabiającej grupy, ale doprowadziły tylko do niewielkiej poprawy sytuacji i do spłaszczenia wynagrodzeń, co tylko powiększyło frustrację najbardziej doświadczonych pracowników. Pracownicy agencji chcieliby zarabiać podobnie, jak ich koledzy z KOWR.

Kolejne rozmowy z Ministerstwem Rolnictwa zaplanowano na 27 października.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!