Skupiłam się na drobnych rolnikach, bo to na całym świecie grupa najbardziej narażona podczas przeprowadzania zmian – mówiła Hilal Elver, specjalna wysłanniczka ONZ, która podsumowała właśnie swoją ośmiodniową wizytę w Polsce. W tym kontekście oceniła też ostatnio przyjęte w naszym kraju zmiany w przepisach dotyczących sprzedaży ziemi.

- Zamysł tej ustawy jest bardzo dobry – stwierdziła. – Obserwujemy bowiem na całym świecie, szczególnie w Afryce i Azji Południowej, że wielkie korporacje i rządy państw wykupują czy dzierżawią ogromne połacie gruntów, ażeby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe sobie i jednocześnie realizować bardzo wysokie zyski. Jest to kwestia bardzo nowa, jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywności i prawo do żywności. Jest odczuwana na całym świecie, a szczególnie dotkliwie w Afryce. Drobni rolnicy, szczególnie mówimy tu o takich rolnikach, którzy nie prowadzą działalności towarowej, tylko utrzymują się na swojej roli, wypychani są ze swojej ziemi, ziemia ta przejmowana jest przez innych właścicieli,  a oni albo muszą się z tej ziemi wyprowadzić, albo pracują dla osób, które tę ziemię przejmują. Niestety tendencja ta dotarła również do krajów Europy Wschodniej. Poszczególne kraje, do których docierają te tendencje, starają się znaleźć sposób, by chronić ziemię przed wykupowaniem przez duże korporacje i przez cudzoziemców, których głównym interesem jest pilnowanie zysków, którzy wykupują ziemię, grunty rolne od obywateli poszczególnych państw.

Ta nowa wprowadzona w Polsce ustawa jest bardzo ważna z punktu widzenia bezpieczeństwa żywności, potrzebna – oceniła wysłanniczka ONZ. Jak mówiła, trzeba cieszyć się, że rząd polski podjął kroki, aby przeciwdziałać takiej sytuacji.

- Z drugiej jednak strony słyszę różne skargi na temat tej ustawy, pochodzące z różnych sektorów. Mówi się przede wszystkim o tym, że brak jest przede wszystkim wyjaśnienia, jak ta ustawa chronić będzie właśnie drobnych rolników. Przepisy są nowe, nie wiemy, jak rząd będzie je wdrażał, w związku z tym mogą pojawić się pewne niepożądane konsekwencje przyjęcia tej ustawy.

Jak mówiła Hilal Elver, wiele osób w Polsce wyraża obawy związane z ograniczeniem prawa własności. Zdaniem  Hilal Elver, przed przyjęciem ustawy potrzebne było przeprowadzenie konsultacji społecznych, aby uzasadnić punkt widzenia rządu i sprawić, aby ustawa była zrozumiana przez społeczeństwo. Trzeba wyjaśnić, dlaczego ta ustawa jest przyjmowana, oraz w jaki sposób dokładnie będzie wdrażana.

Jak podkreśliła, bardzo ważne jest, aby po wydaniu decyzji przez ANR była możliwość odwołania się do sądu.

- Taka możliwość rzeczywiście istnieje, z tym że korzystanie z niej przez drobnych rolników jest bardzo trudne, dlatego że z jednej strony muszą długo czekać na orzeczenie, z drugiej – korzystanie z sądów jest bardzo kosztowne.

Trzeba więc obserwować rozwój sytuacji, aby ocenić, kto skorzysta, kto straci na nowej ustawie – podsumowała sprawozdawczyni ONZ.