Podczas dzisiejszych obrad Sejmu posłowie w ramach pytań bieżących chcieli poznać zamiary rządu dotyczące pomocy dla rolników w następstwie suszy.

I już sposób zadawania pytania świadczy o tym, jakie są oceny pytającego odnoszące się do tego samego problemu. I tak posłowie PO zapytali dziś „w sprawie suszy w Polsce”, natomiast posłowie PiS „w sprawie działań rządu związanych z klęską suszy na terenie kraju, w szczególności trudnej sytuacji na rynku porzeczek i innych owoców miękkich”

I jednym i drugim odpowiedział wiceminister rolnictwa Tadeusz  Nalewajk.

Poinformował, że aby mogła być udzielona pomoc po suszy, potrzebne jest oszacowanie strat. W tym celu działa 386 komisji terenowych powołanych w 13 województwach. Wymogiem jest, aby oszacowanie strat nastąpiło w ciągu dwóch miesięcy, najpóźniej do zbiorów, stąd wynika zniecierpliwienie rolników - mówił.

To, jaka pomoc będzie mogła być udzielona, wynika z tego, czy spadły plony, czy dochody.

W ramach pomocy de minimis można udzielić pomocy w sytuacji straty dochodów, wtedy wystarczy oświadczenie rolnika, a pomocy można udzielić szybko, bez notyfikacji.  Taką pomoc zastosowano w ub. roku wobec producentów czarnej porzeczki. Obecnie trwają rozmowy z producentami czarnej porzeczki, w ciągu kilku dni będzie im znów najprawdopodobniej przyznana pomoc w postaci dopłaty w wysokości 800 zł do ha czarnej porzeczki.

Pomoc po wykazaniu spadku plonów wymaga natomiast notyfikacji. Trzeba wykazać straty przekraczające 30 proc., wymaga to właśnie powołania komisji szacujących straty.

Poza tym jest możliwość pomocy w postaci kredytów preferencyjnych, ulg w opłatach dla KRUS i ANR oraz podatku rolnym.

Minister wskazał też na trudności wywołane brakiem podatku dochodowego dla rolników i sposobu wyliczania dochodu – a w konsekwencji możliwości poświadczenia stopnia utraty dochodu.

Podobał się artykuł? Podziel się!