Pojawiają się opinie, jakoby rolnicy nie skorzystali z możliwości ubezpieczania się od suszy, a teraz czekają na pomoc państwa. Jak podano, od suszy ubezpieczyło się tylko 86 rolników.

Niefrasobliwość? A może kalkulacja?

Wszak racjonalne działanie zakłada zysk większy niż wydatek, a dawanie skórki za wyprawkę racjonalne nie jest.

Ilu rolników ubezpieczyło się na wypadek suszy? Czy wystąpili już o odszkodowania? Jakie były warunki ubezpieczenia na wypadek suszy oferowane w tym roku? – takie pytania wysłaliśmy do wszystkich trzech firm ubezpieczających rolników.

I cóż się okazuje? Otóż okazuje się, że prawdziwym potentatem na tym rynku jest PZU, i chociaż unika podawania konkretnych danych, to można domyślić się, że zawarło 83 umowy spośród wszystkich 86 na wypadek suszy. Dlaczego nie więcej? Brak dotacji do polis, rzadkie występowanie zjawiska suszy zadecydowały o braku zainteresowania rolników tymi ubezpieczeniami. Niektórzy myślą zapewne, że jeśli zawarli ubezpieczenie, są chronieni od każdego zdarzenia, tak jak to dawniej bywało, kiedy ubezpieczenia pakietowe obejmowały również ryzyko suszy.

„Do dzisiaj zgłoszono kilkadziesiąt  szkód w uprawach rolnych z ryzyka suszy - poinformowano. - W połowie z nich zawiązano rezerwy, a w pozostałych odmówiliśmy wypłaty ze względu na brak ubezpieczenia.

Rolnicy zgłaszają szkody spowodowane suszą, mimo iż ubezpieczyli swoje plony tylko od ryzyka gradu, przymrozków i skutków złego przezimowania. W związku z powyższym PZU SA nie spodziewa się większej liczby szkód z ryzyka suszy. Ubezpieczenie od ryzyka suszy to ok. pół promila (‰) rolników, którzy są naszymi klientami. Trudno  porównywać ubezpieczenia od ryzyka suszy w kategorii rok do roku ponieważ ostatnie szkody z tego ryzyka zgłoszone były w lipcu i sierpniu 2013 r. Odpowiadając wprost na pytanie: nie obserwujemy wzrostu częstotliwości zgłaszania szkód suszowych.  

Dodatkowo informujemy, że ryzyko suszy nie jest zbyt popularnym ubezpieczeniem - głównie ze względu na jego wysoki koszt.

Ubezpieczenie suszy jest ubezpieczeniem dotowanym z budżetu państwa, jednak ze względu na wysokie stawki ubezpieczeniowe (które w większości przekraczają 6 % sumy ubezpieczenia i nie przysługują dotacje do składek ubezpieczeniowych) nie jest ono zbyt chętnie wykupowane przez rolników.”