Nierówne warunki gospodarowania, złe warunki życia na wsi i wygaszanie działających na wsi instytucji – w tych obszarach, krytycznie ocenionych na początku rządów, PiS będzie realizować swój program – zapowiedzieli goszczący w niedzielnym programie „Tydzień” minister Krzysztof Jurgiel i poseł Jan Krzysztof Ardanowski.

Rozwój gospodarczy, wzrost PKB i równe warunki konkurencji  są potrzebne w Polsce, wtedy rolnicy sobie poradzą. Przygotowywane jest polskie stanowisko dotyczące WPR, do końca lutego będzie gotowe, do końca roku natomiast będzie znane stanowisko Komisji Europejskiej. W następnym okresie musza być równe warunki konkurencji. To trzeba twardo postawić – mówił minister Krzysztof Jurgiel

Na wsi trzeba stworzyć sposób zarabiania, zdynamizować gospodarkę, a nie tylko usprawniać wydawanie pieniędzy – mówił poseł Krzysztof Ardanowski. Jak wskazał, często ze środków unijnych powstają rzeczy mało przydatne. Każdego trzeba wspierać inaczej – mówił poseł. Ustabilizowanie warunków produkcji jest potrzebne, ale nie może być sytuacji, że nastawiamy się na przyjmowanie pieniędzy, a jednocześnie oddajemy swój rynek.

Jesteśmy skazani na eksport – sprzeciwił się temu poseł Maliszewski. Trzeba rozumieć politykę globalną – przekonywał. Polska żywność jest konkurencyjna i takiego konkurencyjnego rolnictwa oczekuję w nadchodzącym roku – mówił.

Po ośmiu latach rządów poprzedniej koalicji mamy sytuację kryzysową na dwóch najważniejszych rynkach: mleka i wieprzowiny, a pan poseł twierdzi, że nic nie trzeba robić – kontrował minister Krzysztof Jurgiel. Dodał, że cały czas kontynuowana jest polityka polegająca na poszukiwaniu nowych rynków. Nie oznacza to ustępowania, dotychczasowego „płynięcia w głównym nurcie”.  Polska nie była dotąd należycie chroniona, ani prezydent, ani premier dotychczas nie zajmowali się rolnictwem, nie zabierali głosu w jego sprawach. Poprzedni rząd, zamiast zapowiadanych 3 mld zł na dopłaty w 2015 r. przeznaczył 1 mld 400 mln i dopiero interwencja ministra Jurgiela doprowadziła do wypłacenia 2 mld 800 mln. – To były decyzje specjalnie podjęte po przegranych wyborach, aby skomplikować sytuację – ocenił minister Jurgiel.

Rolnicy dostaną dopłaty, może później, ale w 2016 roku na pewno dopłaty będą wypłacone – uznał poseł Maliszewski.

- Jeśli ktoś taki plan przyjął, że nie będzie dopłat od grudnia, to jest sabotaż – ocenił poseł Ardanowski. Krzysztof Ardanowski uznał za skandal nieprzygotowanie systemu wypłaty dopłat. Rolnicy musieliby czekać do maja-czerwca, gdyby nie wznowienie wypłaty zaliczek – podkreślił. Nie interesuje mnie taki plan, że rolnicy poczekają na dopłaty – mówił. Jak podkreślił, rolnicy mają prawo oczekiwać szybkiej wypłaty dopłat, także w związku z trudną sytuacją po suszy.