Uczestnicy konferencji zorganizowanej w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego wspólnie z Instytutem Rozwoju Wsi PAN i Instytutem Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa PIB w Puławach ocenili 10 lat w UE z punktu widzenia polskiego rolnictwa. Profesor Maria Halamska nie była już tak entuzjastycznie nastawiona, jak prof. Jerzy Wilkin.

Podstawą swojej oceny uczyniła wyniki badań diagnozujących społeczeństwo w 2003 i 2013 r.

Jak jest, jak do tego co  teraz mamy doszło, do czego to prowadzi, jakie będzie przyszłe polskie społeczeństwo? – pytała. Uznała, że najlepszym określeniem dla wiejskiej Polski jest „zróżnicowana”: to jest zróżnicowanie wielorakie, także przestrzenne. Kurczą się rolnicze źródła utrzymania.

- Kiedy analizowałam mapę z 2009 roku, to okazało się, że cztery piąte gospodarstw wiejskich ma wiele źródeł dochodów, różnych dochodów – podkreśliła profesor. – To cecha rodzin wiejskich, wiejskich gospodarstw domowych. 

Rośnie też aktywność zawodowa mieszkańców wsi. Bezrobocie we wszystkich typach obszarów wiejskich spadło. Wzrosło wykształcenie mieszkańców wsi. Mniej niż mówił prof. Wilkin wzrosły według prof. Halamskiej dochody rolników: w cenach stałych w 2003 r. wyniosły na wsi 605, a w 2013 r. - 1046.

- Obserwując dynamikę zmian widzimy, że zmiany te są zróżnicowane, a tempo tych zmian jest różne w różnych typach gospodarstw – podkreśliła profesor i zwróciła uwagę na niejednakowe tempo zmian położenia materialnego: w innym tempie rozwijają się obszary peryferyjne rolnicze, w innym rolnicze, wielofunkcyjne i podmiejskie.

- Po 10 latach możemy powiedzieć, że wiejska Polska jest bliższa całemu społeczeństwu – oceniła profesor. – Ale możemy też powiedzieć, że rysuje się wyraźnie proces wewnętrznego różnicowania się wsi.

Jak podsumowała, zróżnicowanie to rysuje się w różnych strukturach, także co do tempa zmian. - Z odmiennego tempa zmian wynika, że te dystanse pogłębiają się i pogłębiać się będą.  Istnieje duże prawdopodobieństwo polaryzacji struktury społecznej, polaryzacji wiejskiej Polski – przestrzegła dodając, że może tu znaleźć zastosowanie zasada świętego Mateusza: dodane będzie tym, co już mają, a tym co mają mało, zabiorą i to, co mają.

Te refleksje profesor Marii Halamskiej znajdują potwierdzenie w danych Eurostatu: wyliczył on, że w latach 2005-2013 dochody rolników wzrosły w Polsce o 74 proc.

Podobał się artykuł? Podziel się!