Wsparcie dla gospodarstw niskotowarowych to jeden z najpopularniejszych programów na lata 2004-2006. Dotacje otrzymuje ponad 170 tys. rolników. Najwięcej na Lubelszczyźnie i Mazowszu.

Leszek Kapusta, wieś Janki – „W tej chwili dostałem ok. 10 tys. przez dwa lata i teraz załóżmy będzie coś ok. 5 tys., ale ja akurat nie obawiam się, bo kupiłem sprzęt za te pieniążki.”

Pan Leszek nie obawia się, że mógłby stracić czwartą i piątą ratę wsparcia. Bo zainwestował w gospodarstwo więcej pieniędzy niż otrzymał. – „Ja przekroczyłem nawet wydatki na rachunki nawet więcej niż te 15 tys.. Wiem, że warunkiem uzyskania na dwa następne lata dopłaty jest rozliczenie z tych trzech lat.”

Po otrzymaniu trzeciej raty wsparcia rolnicy mają pół roku na złożenie w powiatowym biurze Agencji Restrukturyzacji oświadczenia o wykonaniu tak zwanych celów pośrednich.

Radosław Iwański, rzecznik prasowy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – „W większości dotychczas realizowanych tych umów z rolnikami dla gospodarstw niskotowarowych deklarowali oni cele inwestycyjne.”

Głownie było to kupno maszyn na przykład opryskiwacza czy siewnika. Rolnicy po trzech, a nawet po pięciu latach otrzymywania wsparcia nie muszą wykazywać, że ich gospodarstwo jest żywotne ekonomicznie to znaczy przekroczyło dochodowość powyżej czterech esu. Warto jednak zwiększyć obroty.

Radosław Iwański, rzecznik prasowy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – „To osiągniecie tych wartości 4 esu jest o tyle ważne, że otwiera to im furtkę do pewnych działań realizowanych z nowego PROWU na przykład modernizacja gospodarstw rolnych.”

Jest szansa, że program wsparcia dla gospodarstw niskotowarowych będzie kontynuowany z nowych funduszy. Wszystko jednak w rekach Komisji Europejskiej.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!