Na wsparcie dla młodych rolników w latach 2007-13 przeznaczono ponad 400 mln euro. To powinno wystarczyć dla więcej niż 30 tys. osób. Pytanie tylko, kiedy i kto będzie mógł ubiegać się o premię w wysokości 50 tys. zł?

Henryk Kowalczyk, wiceminister rolnictwa: - listopad to powinien być koniec akredytacji dla wszystkich działań, które chcemy wdrożyć i one już powinny zostać uruchomione.

Premia będzie przysługiwała rolnikom, którzy są właścicielami gospodarstw rolnych nie dłużej niż 18 miesięcy do dnia rozpatrzenia wniosku. Ale to nie wystarczy. Ich gospodarstwo powinno mieć powierzchnię, o co najmniej średniej wojewódzkiej lub krajowej, ale nie może to być więcej niż 300 ha. Resort rolnictwa sam przyznaje, że ta zmiana nie dla wszystkich jest korzystna.

Henryk Kowalczyk, wiceminister rolnictwa: - w województwach: tam gdzie średnia zbliżona jest do tej średniej krajowej, to nie rodzi takiego problemu, natomiast w województwach na południu Polski, niestety, ten problem jest dość spory - średnia krajowa przypomnę wynosi teraz już powyżej 9 ha.

W poprzedniej edycji programu, aby ubiegać się o premię dla młodego rolnika wystarczyło mieć tylko hektar ziemi. Ale to nie jedyne zmiany, jakie wprowadzono w programie. Rolnicy, którzy otrzymają wsparcie przez trzy lata będą musieli być ubezpieczeni w KRUS-ie w pełnym zakresie. Jeżeli tego warunku nie spełnią, pieniądze trzeba będzie zwrócić.

Za to, aby dostać premię nie trzeba być z wykształcenia, czy doświadczenia rolnikiem. Trzeba jedynie ukończyć odpowiednią szkołę w ciągu trzech lat. Przypomnijmy takiej szansy nie dano osobom, które chciały przejąć gospodarstwa od rodziców ubiegających się o rentę strukturalną.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes

warto przeczytać:

 Premia na dobry początek,

PROW: nadal brak rozporządzeń i

PROW: trwa audyt w ARiRM