Wsparcie dla młodych rolników to 50 tys. zł na tak zwany dobry start. Pomoc ta ma przyczynić się do zmiany pokoleniowej na wsi a tym samym do zwiększenia konkurencyjności gospodarstw. Jednym z podstawowych warunków, jaki trzeba spełnić, aby ubiegać się o premię to odpowiednio krótki staż pracy we własnym gospodarstwie. I tu dla wielu rolników zaczyna się problem. Bo czas działa na ich niekorzyść.
Wiktor Szmulewicz, Krajowa Rada Izb Rolniczych – „Upływa termin wieku, upływa termin przekazania gospodarstwa i wiele innych czynników, które mogą spowodować to, że ci ludzie, którzy faktycznie pozostają na wsi, chcieliby związać swoją przyszłość ze wsią, będą mieli różny start – jedni będą otrzymywać środki, drudzy nie.”

Resort rolnictwa uspokaja. Wnioski tych rolników, którym upływa roczny okres od przejęcia gospodarstwa będą rozpatrywane w pierwszej kolejności. Wszystko wskazuje na to, że ten termin będzie wydłużony.

Marek Sawicki, minister rolnictwa – „Nie muszą być zagrożeni terminami, w tej sprawie zostało zmienione rozporządzenie i jestem przekonany, że w lutym nabór wniosków już będziemy realizować.”

W programie jest jeszcze sporo niewiadomych. Jedna z nich to, jaki będzie sposób składania dokumentów. Inne dotyczą wielkości gospodarstwa i wykształcenia młodych rolników.

Marek Sawicki, minister rolnictwa – „To nie jest jeszcze przesadzone, ale w mojej ocenie dwa elementy – zarówno wielkość gospodarstwa, jak i wykształcenie – powinniśmy traktować jako elementy docelowe, które ma rolnik osiągnąć w trakcie wykorzystania wsparci premii dla młodego rolnika, a nie elementy startu.”

Zgodnie z prawem termin naboru dokumentów zostanie ogłoszony dwa tygodnie wcześniej. Wtedy też będzie wiadomo kto spełnia wymagania aby ubiegać się o premię dla młodych rolników.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!