Kiedy w kwietniu ogłoszono dodatkowy nabór dokumentów na program inwestycji w gospodarstwach rolnych jeszcze z funduszy na lata 2004 -2006 nikt nie spodziewał się tak ogromnego zainteresowania.

Przed regionalnymi oddziałami Agencji Restrukturyzacji ustawiały się kolejki, tworzono listy społeczne, dochodziło nawet do tego, że dobre miejsce na takiej liście można było kupić. Problem rozwiązano w ten sposób, że o kolejności rozpatrywania wniosków zdecydował ślepy los. Urzędnicy zapewniają, że tym razem losowania nie będzie.

Henryk Kowalczyk wiceminister rolnictwa: - Maksymalna kwota dofinansowania wynosi 300 tysięcy złotych. Jest to limit siedmioletni, a więc jeśli ktoś wykorzysta ten limit to można powiedzieć, że na pozostałe 6 lat pula dotacji została już wyczerpana.

W sumie do rolników na modernizacje gospodarstw rolnych powinno trafić prawie 2 miliardy euro. Ale te pieniądze muszą wystarczyć na 7 lat. Na pierwszy etap przeznaczono 360 milionów euro. Zdaniem urzędników jest to kwota tak duża, że powinna wystarczyć dla wszystkich chętnych. Ale istnieje obawa, że program będzie dosyć szybko zamknięty.

Katarzyna Obraniak Chyż, wiceprezes ARiMR: - Przewidujemy, że stanowisk do obsługi beneficjentów będzie w granicach od 20 do 30-stu więc nie ma naprawdę potrzeby gromadzenia się w kolejkach. Apelujemy też do beneficjentów, aby nie poddawali się nastrojom konieczności stania w kolejkach.

Agencja Restrukturyzacji rozpocznie przyjmowanie wniosków 9 listopada.

Leszek Droździel prezes ARiMR: - Biura od strony logistycznej, organizacyjnej zabezpieczenia bezpieczeństwa w tym okresie są przygotowane do przyjmowania beneficjentów czyli rolników.

Termin zakończenia przyjmowania wniosków zostanie ogłoszony jak limit środków przeznaczonych na ten rok będzie zbliżał się do wyczerpania. Od tego momentu rolnicy będą mieli tylko jeden dzień na złożenie dokumentów.

Źródło: Agrobiznes/Dorota Florczyk

Podobał się artykuł? Podziel się!