W czerwcu 2011 roku Waldemar Piasny złożył w Dolnośląskim Oddziale Regionalnym ARiMR wniosek o przyznanie pomocy w ramach „Ułatwiania startu młodym rolnikom”. 17 września otrzymał decyzję o przyznaniu mu pomocy w wysokości 75 tys. zł, z zastrzeżeniem dopełnienia określonych warunków w ciągu 180 dni od dnia odebrania decyzji. W lutym 2012 r. beneficjent wystąpił o zmianę założeń biznesplanu, na które dyrektor Oddziału ARiMR wyraził zgodę w marcu. W marcu też Waldemar Piasny złożył wniosek o płatność, dołączając do niego stosowne dokumenty potwierdzające spełnienie warunków wymaganych zgodnie z zawartą umową. Przeprowadzono kontrolę. Decyzją z 5 listopada Dyrektor Oddziału ARiMR wydał decyzję o stwierdzeniu wygaśnięcia decyzji o przyznaniu pomocy – uzasadniając ją tym, że skarżący nie dopełnił warunku nabycia gospodarstwa wskazanego w biznesplanie oraz nie prowadził gospodarstwa samodzielnie. Pan Paweł zaskarżył ją – ale prezes ARiMR 4 lutego 2013 r. utrzymał ją w mocy.

W tej sytuacji sprawa trafiła do sądu. I jest już wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. 15 października WSA w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję. Sąd w całości uznał argumentację Waldemara Piasnego.

Nie zgodził się z zarzutem nienabycia gospodarstwa: „W ocenie organów skarżący nie dopełnił dwóch warunków uzyskania pomocy finansowej: nie nabył gruntów o minimalnej, wskazanej w przepisach prawa powierzchni oraz nie prowadził samodzielnie nabytego gospodarstwa. Zauważyć jednak należy – jak słusznie zauważa skarżący – że w skorygowanym biznes planie, przedstawiając planowane etapy rozwoju gospodarstwa, wskazał, że podejmie prace zmierzające do przekształcania użytków rolnych, które nie były użytkowane rolniczo na łąki użytkowane ekstensywnie między innymi poprzez karczowanie zakrzaczeń. (…) Stwierdzić należy, że w zaskarżonych decyzjach organy nie uzasadniły, dlaczego wyraziły zgodę na zmianę założeń biznes planu i równocześnie zakwestionowały nabycie przez skarżącego gospodarstwa rolnego o wymaganej powierzchni stwierdzając wygaśnięcie decyzji o przyznaniu pomocy finansowej.”

Według sądu również zarzut niesamodzielnego prowadzenia gospodarstwa nie został udowodniony: „skarżący (…) złożył oświadczenie o podjęciu samodzielnego prowadzenia gospodarstwa. Jeżeli w ocenie organu skarżący nie spełnił wskazanego warunku uzyskania pomocy finansowej, to jego obowiązkiem było wykazanie tej okoliczności, a nie przenoszenie konsekwencji tego zaniechania na skarżącego”.

Waldemar Piasny cieszy się z wyroku, choć mówi, że ma dość tej całej sytuacji. Trudno się dziwić. Karczowanie nieużytków to przy takich przygodach przyjemność…

Dość nie ma jednak ARiMR. Jeszcze kilka kolejnych podobnych spraw leży w sądach i czeka na rozpatrzenie. Koszt ich prowadzenia jest pewnie równy niejednej dotacji na „Ułatwianie startu młodym rolnikom”…

Podobał się artykuł? Podziel się!