Podpisany w czwartek 17 października w Białymstoku apel trafi do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza.

"Inwestycje w regiony takie jak Podlaskie to podstawowy warunek realizacji zasady zrównoważonego rozwoju, która pozostaje jednym z priorytetów europejskiej polityki gospodarczo-społecznej (...) Jesteśmy zaniepokojeni, że projektów inwestycyjnych na lata 2014-2020 nie będziemy w stanie realizować bez opóźnień" - napisali prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, marszałek województwa Jarosław Dworzański, przewodniczący sejmiku województwa podlaskiego Bogdan Dyjuk oraz wójt Korycina, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich Województwa Podlaskiego Mirosław Lech.

Truskolaski, który jest tak zwanym członkiem rzeczywistym Komitetu Regionów, powiedział w czwartek na konferencji prasowej, że - aby na przykład przygotowywać konkretne projekty - trzeba wiedzieć, jak będą wyglądały poszczególne programy, jakie będą kryteria kwalifikowania projektów do tych programów, gdyż unijny budżet jest podstawowym, najważniejszym dokumentem potrzebnym do ustalania innych szczegółów.

Dworzański, który w minionym tygodniu uczestniczył w Brukseli w sesji plenarnej Komitetu Regionów relacjonował, że także tam wyczuwalna była "nerwowa atmosfera" związana z opóźnieniami w przyjęciu unijnego budżetu. - Ten niepokój wyrażali przedstawiciele wszystkich regionów, nie tylko polskich - mówił marszałek. Dodał, że wszystkie regiony w UE przygotowują się do wydawania unijnych środków w nowej perspektywie finansowej i chcą, jak najszybciej znać wszystkie konkrety związane choćby z ilością środków.

6 listopada Komitet Sterujący ma przyjąć projekt nowego Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego, za pośrednictwem którego w latach 2014-2020 w regionie będą dzielone fundusze unijne. Wkrótce potem program będzie poddany szerokim konsultacjom społecznym. Marszałek mówił, że dopóki budżet UE nie jest formalnie przyjęty, trudno precyzować kwoty i działania, na które będą przeznaczane pieniądze.

Prezydent i marszałek podkreślili, że zarówno Białystok, jaki i województwo podlaskie są w krajowej czołówce pod względem wykorzystania unijnych funduszy. W ostatnim rankingu samorządowego pisma "Wspólnota" Białystok znalazł się na drugim miejscu wśród dużych miast, a region na czwartym. Samorządowcom zależy na utrzymaniu prorozwojowego kierunku w przyszłych latach, a jest to ściśle związane z funduszami unijnymi. Region należy do biedniejszych w Polsce.