Młodzi rolnicy, którzy wyznaczyli do niektórych swoich czynności pełnomocnika, otrzymali decyzje nakazujące zwrot premii przyznanej z działania „Ułatwianie startu młodym rolnikom”. Ze zdumieniem odebrali wkrótce po nich płatności należne z tytułu dopłat bezpośrednich, ONW i rolnośrodowiskowych.

- To jak to: zarzuca się, że nie uprawiamy ziemi, że jest tam ugór, że nie ma w ogóle gospodarstw, że działalność jest fikcyjna – i jednocześnie wypłaca się dopłaty, co potwierdza, że działalność rolnicza jest prowadzona odpowiednio? – pyta Marcin Bustowski, a my to pytanie przekazaliśmy do ARiMR. Agencja jednak umywa ręce, postępowanie jest dwuinstancyjne.

„W odniesieniu do beneficjentów premii dla młodych rolników, którzy udzielili pełnomocnictwa panu Jakubowi Mayowi, opisana powyżej ścieżka prawna nie została jeszcze zakończona –  postępowanie prowadzi organ I instancji lub organ odwoławczy, a jedna sprawa została skierowana na drogę sądową. W takiej sytuacji Prezes Agencji, działający w przedmiotowych sprawach jako organ II instancji, nie może zajmować stanowiska bez narażania się na zarzut stronniczości lub rażącego łamania prawa. Z takimi zarzutami można mieć do czynienia, gdy Prezes ARiMR, przed wydaniem rozstrzygnięcia, oceni czynności organu I instancji lub udzieli wypowiedzi dotyczącej działania bądź racji beneficjentów.

Ponadto uprzejmie informuję, że sprawy prowadzone z wniosków o przyznanie płatności bezpośrednich, rolnośrodowiskowych, ONW, czy pomocy z zakresu działania „Ułatwianie startu młodym rolnikom” są niezależnymi, odrębnymi od siebie sprawami administracyjnymi. Inne są podstawy prawne regulujące kwestie związane z udzielaniem płatności bezpośrednich a inne związane z wdrażaniem poszczególnych działań PROW, co za tym idzie także zasady przyznawania tych płatności różnią się między sobą. W związku z powyższym fakt przyznania danego rodzaju pomocy nie może być traktowany jako obligatoryjna podstawa do otrzymania innego rodzaju płatności” – poinformowała ARiMR.