Chodzi o działanie "przywracanie potencjału produkcji rolnej, zniszczonego w wyniku wystąpienia klęsk żywiołowych oraz wprowadzenie odpowiednich działań zapobiegawczych" w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013.

Czwarty nabór wniosków zakończył się w poniedziałek. Agencja otrzymała 528 wniosków, ale - jak poinformował Departament Komunikacji Społecznej - może być ich więcej, bo część rolników zwykle przekazuje je pocztą.

O pomoc mogły starać się osoby, które poniosły straty w wyniku różnych zdarzeń losowych, takich jak: przymrozki, wymarznięcia, susza, powódź, ulewne deszcze, huragan, grad, obsunięcie ziemi, lawiny czy uderzenie pioruna.

Poszkodowany rolnik będzie mógł dostać do 300 tys. zł na odbudowę produkcji rolnej, pod warunkiem, że komisja powołana przez wojewodę oszacuje straty i wyniosą one co najmniej 30 proc. w uprawach oraz 10 tys. zł - w majątku trwałym.

O przyznaniu pomocy nie będzie decydowała kolejność złożenie wniosku, ale liczba przyznanych punktów. Punkty zaś będą przyznawane na podstawie kryterium wnioskowanej przez rolnika wysokości pomocy oraz wielkości szkód poniesionych w jego gospodarstwie. W przypadku, gdy rolnicy uzyskają taką samą liczbę punktów, w pierwszej kolejności otrzymają pomoc ci, którzy wnioskują o niższą kwotę pomocy.

Poprzednie trzy nabory wniosków zostały przeprowadzone w ubiegłym roku i na początku 2011 r. Pomoc mogła być przyznana tylko osobom, które poniosły straty w wyniku powodzi. Rolnicy starali się o średnio ok. 70 tys. zł pomocy.

W sumie w czterech naborach do Agencji wpłynęło 3,6 tys. wniosków, a kwoty o które wnioskują rolnicy wyczerpują budżet przeznaczony na ten cel w 69 proc. Na pomoc ARiMR chce w sumie przeznaczyć 100 mln euro.

Nie jest wykluczone, że Agencja ponownie będzie przyjmowała wnioski od poszkodowanych, ale o tym, czy taki nabór się odbędzie, zdecyduje minister rolnictwa. Podobał się artykuł? Podziel się!