Polska jest trzecim największym beneficjentem dotacji na rolnictwo, stwierdził Luca Lazzaroli, przedstawiciel Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) podczas konferencji na temat instrumentów finansowania rolnictwa oraz tego, jak  instrumenty finansowe mogą pomóc osiągać cele Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich.

– Spada zainteresowanie finansowaniem słabszych przez bogatszych – powiedział Arkadiusz Lewicki, dyrektor ze Związku Banków Polskich. Wskazał on na rozwijającą się w Europie tendencję do obniżania wsparcia oraz na możliwe negatywne zmiany w funkcjonowaniu Unii Europejskiej związane z Brexitem. – Trzeba się zastanowić, jak korzystać mądrze z dziś dostępnych pieniędzy – podkreślił. Jak przykład wskazał Plan Marshalla, w którym środki zaplanowane na 7 lat Niemcy wykorzystywały przez 70 lat.

Obecni na konferencji eksperci z unijnych instytucji przedstawiali współczesne instrumenty finansowe i przedstawiali, jak polskie rolnictwo maluje się na tle całego europejskiego sektora. Eksperci zgadzali się, że same dotacje nie wypełnią wielkiej luki inwestycyjnej, wciąż obecnej w polskim rolnictwie. Dlatego niezbędny jest dostęp do innych niż dotacje narzędzi finansowych, które odegrają rolę dźwigni finansowej.  Rolnicy w coraz większym stopniu będą musieli korzystać z finansowania zwrotnego.

Czym charakteryzuje się więc polskie rolnictwo, w porównaniu do średniej europejskiej? Powtarzała się opinia, że Polska jest krajem młodych rolników, a polscy rolnicy to bardzo dobrzy klienci –  w tym sektorze szkodowość, tj. brak spłacania kredytu, jest szczególnie niska.  

Bankowcy z polskich i europejskich banków zastanawiali się, w jaki sposób instytucje finansowe mogą wyjść naprzeciw potrzebom tej branży. – W Polsce ponad 90 procent rolników korzysta z usług bankowych, jest więc łącznik do kontaktu i rozpoznania potrzeb klientów – powiedział Arkadiusz Lewicki. Jego zdaniem jest duża potrzeba edukacji finansowej, ponieważ w niektórych przypadkach odmowa kredytu działa wręcz na korzyść ubiegającego się o pożyczkę rolnika. Rolnicy w Polsce biorą pożyczki niemal wyłącznie złotówkach i unikają kredytów walutowych.