24 marca ministrowie poparli kompromis zaproponowany przez grecką prezydencję ws. rozporządzenia dotyczącego promocji produktów rolnych. Opowiedzieli się za zwiększeniem udziału współfinansowania unijnego zamiast za utrzymaniem możliwości krajowego współfinansowania.

Zgodnie z ustaleniami ministrów maksymalne dofinansowanie unijne ma wynieść 75 proc. dla wszystkich programów i 85 proc. w przypadku kryzysu. Początkowo KE proponowała 50-60 proc. KE sugerowała, że utrzymanie krajowego dofinansowania wiązałoby się z ryzykiem niezgodności z unijnymi zasadami pomocy publicznej i zakłóceniami rynku wewnętrznego.

Obecnie programy są finansowane w 50 proc. ze środków UE, w 30 proc. z dopłat z budżetu krajowego, a w 20 proc. ze środków organizacji branżowych, w przypadku Polski zgromadzonych w Funduszach Promocji. Są to pieniądze zgromadzone przez przedsiębiorców i rolników i przeznaczone na promowanie danej branży.

KE proponując zmiany w promocji produktów rolnych chciała ułatwić pozyskiwanie unijnych środków na promocję i uprościć procedury. Najbardziej będą promowane programy skierowane do konsumentów z kilku krajów jednocześnie oraz do odbiorców pozaunijnych.