Wraca problem dofinansowania organizacji rolniczych, reprezentujących polskich rolników w Unii Europejskiej.

Rok temu uchwalono ustawę incydentalną, przedłużającą możliwość dofinansowania z budżetu państwa tych organizacji na 2014 rok. Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi zajęła się dziś problemem potrzeby przygotowania komisyjnego projektu ustawy regulującej te kwestie.

Jak powiedział podczas obrad KRiRW Wiktor Szmulewicz, prezes KRIR, potrzebne jest uchwalenie przygotowanej przez izby ustawy, która  ureguluje te kwestie do 2020 roku. Jak dodał, sprawy rozliczeń organizacji zostały załatwione i nie budzą już kontrowersji.

Potrzebę ustawy poparł Mirosław Maliszewski. W Sejmie znajduje się też projekt poselski, regulujący te kwestie. Dobrze byłoby, aby jak najszybciej wszedł pod obrady, gdyż rok 2015 – już nieobjęty dotychczasowym finansowaniem – rozpoczął się.

Poseł Romuald Ajchler zauważył, że coroczne przedłużanie ustawy pozwala ministerstwu „trzymać związki zawodowe na smyczy”, bo jakiś sprzeciw spowoduje odebranie środków. Dyskusyjne jest, czy środki powinny rozdysponowywać izby poselskie.

Taką ocenę poparł Krzysztof Ardanowski. Wyraził ubolewanie, że potrzeba dofinansowania nie została zgłoszona przez ministerstwo w toku prac nad ustawą okołobudżetową.

Stanisław Kalemba powiedział, że nigdy nie było trudności z dofinansowaniem. Jest natomiast problem współpracy organizacji, nie tylko w Brukseli. Dobrze, aby uzgodnienie tych kwestii nastąpiło na poziomie organizacji. Będąc ministrem doświadczał donosicielstwa na siebie organizacji – a także w ramach jednej organizacji. Kontrole skarbowe i NIK nie wskazały na jakiekolwiek problemy w wydatkowaniu środków, wszystkie kontrowersje wynikały z zastrzeżeń zgłaszanych między organizacjami. Warto, aby organizacje osiągnęły kompromis. Mamy 1 mln 400 tys. gospodarstw – gdyby powstała organizacja, która zjednoczy je, tylko wpłata 5 zł spowodowałaby,  że dotacja państwa nie byłaby potrzebna.