Wniosek w sprawie PROW na posiedzenie rządu skierował wiceminister Henryk Kowalczyk. Jego wniosek nie dotyczył jednak rozporządzeń wykonawczych potrzebnych do uruchomienia działań PROW. Na wniosek wiceministra rząd zajął się kwestią określoną jako„osiągnięcie odpowiedniego zatrudnienia w administracji publicznej zaangażowanej przy realizacji PROW 2007-2013” - dowiedzieliśmy się w Centrum Informacyjnym Rządu.

Spytaliśmy w takim razie ministerstwo rolnictwa, czy uruchomienie działań PROW wymaga zwiększenia zatrudnienia w podległej resortowi administracji? Tak, bo jak wyjaśniono nam w Departamencie Rozwoju Obszarów Wiejskich ministerstwa, obsługa SPO (Sektorowych Programów Operacyjnych 2004-2006) pokazała problemy związane z niewystarczającą obsadą kadrową. Problematyczna była też liczba i jakość składanych wniosków "Zdarzało się, że określony w procedurach trzymiesięczny okres rozpatrywania wniosków wydłużał się do dziewięciu i więcej miesięcy" - wyjawia resort rolnictwa.

W latach 2007-2013 Polska będzie miała do dyspozycji ponad 13 mld euro ze wspólnotowej kasy. Z pomocy skorzysta ponad 2 mln beneficjentów - wylicza resort. To blisko o 1/3 więcej, niż podczas realizacji programów w latach 2004 - 2006. Zatem "obsługa programu o takiej skali wymaga nie tylko znacznego zwiększenia zatrudnienia w instytucjach bezpośrednio zaangażowanych w jego wdrażanie, ale także wypracowania odpowiednich instrumentów służących ustabilizowaniu sytuacji kadrowej w jednostkach zaangażowanych we wdrażanie PROW 2007-2013." - uzasadnia Departament Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Jak tłumaczy resort rolnictwa, konieczność zwiększenia kadr Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa znalazła się już w w "Planie działań na rzecz zwiększenia potencjału administracyjnego jednostek zaangażowanych w realizację Programów Operacyjnych w Polsce w latach 2007-2013" przyjętym przez rząd w kwietniu br.

Źródło: Farmer.pl