Przywódcy państw UE wznowili w piątek w południe obrady na szczycie. Podczas obiadu przedstawiają swe stanowiska w sprawie nowej propozycji budżetowej przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya, którą każda delegacja narodowa otrzymała do przeanalizowania.

Jeśli Belg oceni, że są szanse na porozumienie, to obrady będą kontynuowane także po południu. Wówczas - i będzie to znak, że jest postęp w negocjacjach - Van Rompuy przedstawi kolejną propozycję budżetu. Jak powiedziały źródła bliskie szefowi Rady Europejskiej, niewykluczone, że odbędą się też kolejne spotkania dwustronne. Z drugiej strony niektórzy dyplomaci w kuluarach szczytu wprost mówią, że zbliża się fiasko szczytu i po obiedzie się on zakończy.

W kuluarach szczytu spekuluje się też o spotkaniu Van Rompuya po obiedzie z kanclerz Angelą Merkel. Komentuje się, że Merkel zaskakująco zbliżyła swe stanowisko podczas tego szczytu z brytyjskim premierem Davidem Cameronem w żądaniach cięć przynajmniej o 30 mld euro w stosunku do obecnej propozycji, która opiewa na około 972 mld euro.

Cameron domaga się m.in. oszczędności około 6 mld euro wciągu siedmiu lat z 62 mld euro przewidzianych na całą unijną administrację (dzięki m.in. redukcji pensji i podniesieniu wieku emerytalnego eurokratów do 68. roku życia). Merkel, jak ujawnił jeden z dyplomatów, miała w czwartek zwracając się do prezydenta Francji Francois Hollande'a podnieść kwestie wysokich kosztów siedziby Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, kiedy ten krytykował wysoki rabat brytyjski.

W piątek rano szef Rady Europejskiej spotkał się już z kilkoma premierami, w tym Polski, Czech i Włoch. Były to spotkania dwustronne na życzenie tych państw, co może oznaczać, że nie są one zadowolone z nowych propozycji.

Nowa propozycja wychodzi jednak naprzeciw postulatom wielu państw. "Prezenty" zarówno w polityce spójności jak i rolnictwie, które jakie jedyne dostały w nowej propozycji więcej pieniędzy (odpowiednio o 11 i 8 mld euro) otrzymało kilka państw. M.in. borykające się z kryzysem zadłużenia Grecja i Portugalia otrzymały specjalne zapisy, że ich alokacje w polityce spójności będą o 1 mld euro większe. Natomiast Hiszpania dostała aż 2,75 mld euro więcej w funduszach strukturalnych, a także wzrost w dopłatach bezpośrednich dla rolników. Więcej funduszy spójności dostały też Węgry.