Historia podobna do wielu. Najpierw wypełnienie wniosku o dopłaty bezpośrednie i wysłanie do powiatowego biura Agencji Restrukturyzacji. Po dwóch miesiącach wezwanie do uzupełnia.

Rolnik z gminy Rzeczyca: - no i poprawiłem i zdałem z powrotem, na tym się skończyło, a teraz dostałem przed świętami wezwanie, że odmówiono mi w ogóle dotacji.

Zdaniem Agencji Restrukturyzacji dopłaty nie zostały naliczone, bo rolnik nie uzupełnił w odpowiednim terminie wniosku.

Radosław Iwański, rzecznik prasowy ARiMR: - rolnik, który otrzymuje z Agencji zawiadomienie o tym, że te braki uzupełnić w tym zawiadomieniu jest wyraźnie informowany, że ma na to 7 dniowy okres czasu żeby te braki uzupełnić. Siedem dni kalendarzowych, a nie roboczych dodajmy. Przepisy są tu bardzo restrykcyjne.

Radosław Iwański, rzecznik prasowy ARiMR: - ten termin siedmiodniowy wynika z Kodeksu Postępowania Administracyjnego i on jest nałożony zarówno na Agencję jak i na rolnika.

W tym przypadku jednak nie jest to takie proste. Rolnik w sprawie poprawki we wniosku o dopłaty obszarowe był w powiatowym biurze Agencji Restrukturyzacji aż dwa razy. Pracownicy za każdym razem mówili mu, co innego.

Rolnik: - rzekomo też zapomniałem podpisać, no ale skoro byłem i chciałem zrobić poprawkę, to dlaczego mi nie powiedziano tego, to mógłbym podpisać, przecież to nie byłoby żadne przestępstwo.

Gdyby wniosek był poprawiony od razu na miejscu, rolnik z pewnością zmieściłby się w ustawowym terminie. Wypełnienie wniosku o dopłaty bezpośrednie nie jest wcale łatwe. Dlatego pomylić może się każdy. Nie każdy jednak traci z tego powodu dopłaty bezpośrednie.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes