ARiMR potraktowała wyrok sądu w sprawie Waldemara Piasnego jako „wiążący” i … ponownie odmówiła wypłacenia przyznanej należności w ramach działania „Ułatwianie startu młodym rolnikom”.

Ów wiążący charakter wiąże bowiem „wskazaniami zawartymi w prawomocnym wyroku sądu”. A wyrok przecież do wszystkich możliwych argumentów się nie odnosi, a jeśli nawet odnosi się do argumentów już przytoczonych, to zawsze można potraktować go jako wskazówki do uściślenia już wytoczonych twierdzeń i wytoczenia kolejnych.

Tym razem najważniejszym argumentem przemawiającym za odmową wypłacenia premii należnej młodemu rolnikowi jest fakt nie dopełnienia przez Waldemara Piasnego warunku nabycia gospodarstwa wskazanego w biznesplanie. Niesamodzielne prowadzenie gospodarstwa jest wymieniane jako argument dodatkowy.

ARiMR uznała, że Piasny miał nabyć gospodarstwo o powierzchni nie mniejszej niż średnia powierzchnia gruntów rolnych w gospodarstwie rolnym w kraju, tj. 10,23 ha. Nabył 8,35 ha – tyle bowiem wynosi jego powierzchnia użytkowana rolniczo, co potwierdza fakt wystąpienia o dopłaty bezpośrednie właśnie na taką powierzchnię. Ów fakt „stanowi samodzielną przesłankę” do wydania decyzji o wygaśnięciu decyzji przyznającej pomoc. „Skoro średnia powierzchnia gruntów rolnych określana jest na podstawie deklarowanych powierzchni w ramach wniosków o płatności bezpośrednie (gdzie płatność jest przyznawana do powierzchni faktycznie użytkowanej) to również warunek dotyczący minimalnej powierzchni użytków rolnych o którym mowa w par. 15 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia powinien odnosić się wyłącznie do powierzchni użytkowanej rolniczo” – stwierdza ARiMR. Nieużytkowanie rolnicze części działek potwierdziła kontrola ARiMR z 23 kwietnia 2012 r. – dodaje.

- Złożyłem wniosek o zmianę biznesplanu i został zaakceptowany właśnie z takim trybem dochodzenia do średniej krajowej – mówi Waldemar Piasny. - Teraz to podważają. Napisałem, że będę dzierżawił ponad 12 ha, ale do dopłat będzie składany mniejszy obszar (6,5 ha w 2012 r.) - pozostałe grunty miałem stopniowo odkrzaczać, aż do wymaganej średniej do 2016 roku. Albo przy akceptacji biznesplanu, albo teraz ktoś w ARiMR popełnia błąd.

Słowem – znów zajęcie będzie miał sąd administracyjny. A Waldemar Piasny nie może mieć żadnej pewności, że otrzyma przyznane pieniądze jeszcze jako młody rolnik - wszak czas płynie, a ARiMR może nadal podtrzymywać decyzję o wygaśnięciu decyzji o przyznaniu pomocy.

A nam znów pozostaje pytanie, czy aby na pewno działania „Ułatwianie startu młodym rolnikom” nie można było lepiej przygotować - tak, aby przyznawanie pieniędzy przebiegało bez wieloletnich konfliktów i wątpliwości. 

Podobał się artykuł? Podziel się!