Dołączył pan do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi jako sekretarz stanu odpowiedzialny za nadzór nad Departamentem Finansów oraz Departamentem Rynków Rolnych. Co będzie największym wyzwaniem, priorytetem dla pana na tym stanowisku?

Na dzisiaj priorytety wymuszone są aktualną sytuacją. I są to dwie sprawy. Pierwsza dotycząca rynku trzody chlewnej. To, co się dzieje w tej chwili, to skutek, moim zdaniem, wcześniejszych zaniedbań, sytuacji ogólnoświatowej i sytuacji ogólnoeuropejskiej – to trzeba powiedzieć wprost. Obecna sytuacja wynika też z braku polityki wobec tej branży rolniczej dotychczasowego rządu. Natomiast druga sprawa, leży nie do końca tylko w moich kompetencjach ale jest równie ważna. Chodzi o sprawę Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i dopłat bezpośrednich, których nie jesteśmy w stanie uruchomić. To są priorytety wynikające z gaszenia pożarów, które pozostały po poprzedniej koalicji. I tym przede wszystkim będę musiał się zająć.

Dopłaty bezpośrednie to temat najbardziej interesujący rolników. Z czego wynika problem z ich wypłatą?

Nie jesteśmy w stanie uruchomić dopłat ze względu na to, że system informatyczny nie został do tego przygotowany i obecnie nie funkcjonuje. W tej chwili jest ogromne zagrożenie, że w takim czasie, w którym powinny być wypłacone środki, bo to może się już rozpoczynać od 1 grudnia, może się to nie udać. Na razie udało nam się znaleźć środki na kolejną zaliczkę i w takiej formie wypłacić, ale wciąż próbujemy ustalić, kiedy system mógłby ruszyć i na jakich warunkach.

A co po ugaszeniu pożarów? Jakimi kwestiami będzie się pan musiał zająć w dalszej kolejności?

Przede wszystkim uporządkowaniem rynków rolnych. Poza rynkiem trzody, dotyczy to rynku mleka, ale właściwie każdego rynku rolnego. Chcemy wprowadzić mechanizmy, które będą polski rynek i chroniły, i z drugiej strony wzmacniały pozycję eksportową polskich rolników, i przedsiębiorców, działających w branży rolnej. Chcemy wprowadzić politykę wspierania polskiego rolnictwa, głównie wspierania rynków rolnych.

Będzie pan nadzorował także Agencję Rynku Rolnego. Czy możemy spodziewać się tutaj zmian kadrowych? Na razie Agencja nie ma kierownika, a pełniącym obowiązki został Waldemar Humięcki.

Tego typu decyzje personalne to kwestia czasu, znalezienia odpowiedniej osoby. Jeśli chodzi o szefów agencji, to zmiany leżą w kompetencjach premiera, który powołuje szefów na wniosek ministra, więc siłą rzeczy musi to potrwać. Agencja działa, wszystkie instytucje działają, wiec nie ma tu jakiegoś pośpiechu.

Podobał się artykuł? Podziel się!