W nowym PROW na przetwórstwo i marketing produktów rolnych zarezerwowano 620 mln euro. Suma jest pokaźna ale pojedynczy podmiot - firma mikro, mała albo średnia - nie będzie mógł wziąć w ramach tego działania przez siedem lat więcej niż 2 mln zł.

Dla branży spożywczej takie ograniczenie to szok.

- Za dwa miliony to my nie zbudujemy zakładu. Uważamy, że należy dać szanse rozwoju grupom producenckim, ale na inwestycje będziemy potrzebowali większych funduszy - podkreśla Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.

Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego zaproponowała, by limit podwyższono do 10 mln zł. W PROW 2007-13 maksymalna suma dofinansowania dla jednego zakładu była dziesięć razy wyższa - wynosiła 20 mln zł.

UPEMI uważa, że bez podwyższenia progu dotacji będzie to budżet zmarnowanych szans i efekty PROW 2007-14 nie będą tak spektakularne, jak obserwujemy to w przypadku PROW 2007-13.

Ministerstwo wcześniej konsekwentnie odrzucało prośby przetwórców. O obecnie zgłoszonych uwagach Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi będzie dyskutowała w Sejmie 21 lutego.

Podobał się artykuł? Podziel się!