Leopold Mrugała przyznaje, że wówczas zawiniła brawura i brak wyobraźni. Zazwyczaj zdarzenia, w których brał udział kończą się śmiercią. Zaczęło się od pochwycenia przez wał przekaźnika mocy niemającego osłony, który zaczął wciągać jego odzież. Na szczęście silnik maszyny zgasł i to uratowało rolnika.

Innym razem stojąc na dachu, nad którym przebiegała linia wysokiego napięcia postanowił udowodnić sąsiadowi, że jeden z przewodów można bezpiecznie złapać, co zademonstrował. W tym momencie noga omsknęła się po dachówce. Ratując się przed upadkiem, złapał drugi przewód. Ręce przepaliło do kości, ale przeżył.

Tnąc drewno pilarką tarczową zdemontował klin rozszczepiający, co miało ułatwić pracę. Przy cięciu jednego z elementów nastąpiło gwałtowne odrzucenie drewna przez piłę, które uderzyło go w splot słoneczny. Nieprzytomny trafił do szpitala. Organizm i tym razem okazał się silniejszy…

Żeby małe dało więcej
Gleby V i VI klasy o powierzchni 15 hektarów nie dają wielkich możliwości. Mimo to młodzi rolnicy są przekonani, że z gospodarstwa można utrzymać rodzinę i skutecznie ten cel realizują. Zdecydowali się na hodowlę trzody. Niewielkie budynki gospodarskie pozwalają na trzymanie trzech loch i odchowywanie 80 tuczników. Efekty produkcji nie są najgorsze, ale analizując możliwości i zapotrzebowanie miejscowego rynku gospodarze doszli do wniosku, że docelowo przestawią się na hodowlę bydła opasowego.

Nowe inwestycje
Obecnie państwo Mrugała skupili się na zbieraniu środków, które umożliwią podjęcie w przyszłym roku nowych inwestycji. Część z nich pochodzić będzie z funduszy wypłacanych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Udało nam się wybudować własną oczyszczalnię ścieków z funduszy Sektorowego Programu Operacyjnego przeznaczonego na poprawę infrastruktury w gospodarstwie. Zakończyliśmy całą procedurę rozliczania środków i czekamy na zwrot części pieniędzy z Agencji - wyjaśnia Ewelina Mrugała.

Ekologicznie i bezpiecznie
Anna Mrugała seniorka rodu, śmieje się, że ta oczyszczalnia, to „utopione pieniądze”, bo konstrukcja mieści się pod ziemią. Cieszy ją jednak, że młodzi dbają nie tylko o produkcję, ale także o ekologię i bezpieczeństwo pracy w gospodarstwie.

Z myślą o bezpieczeństwie odgrodzono i zabezpieczono płytę gnojową, budynki wyposażono w instalację odgromową, wykonano bezpieczne podjazdy do obór, zabezpieczono drzwi przed samoczynnym zamykaniem. Wiele zabezpieczeń jest szczególnie ważnych ze względu na mieszkające tu dzieci, którym należy przekazywać wzorce bezpiecznego zachowania w gospodarstwie.

Organizatorem konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne” jest Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego we współpracy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Państwową Inspekcją Pracy.

Źródło: "Farmer" 15/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!