- Projekt unijnego budżetu na lata 2014-2020, który Komisja Europejska przyjmie 29 czerwca, jest prawie gotowy. Ma być wzrost środków m.in. na politykę sąsiedzką, imigracyjną i innowacyjność - powiedział komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski.

Zapytany o budżet na rolnictwo, Lewandowski odparł:

- Polityka rolna przetrwa jako jeden z głównych filarów finansowania europejskiego. Trzeba przyznać, że jest nadspodziewanie mocna, jak na procent ludzi zatrudnionych w rolnictwie, ale jest bardzo mocno broniona przez wielu przywódców w UE. Chodzi o to, by w sposób delikatny udział WPR w budżecie europejskim zmieniał się.

- W zasadzie projekt następnej siedmioletniej perspektywy finansowej już się ukształtował - mówi Janusz Lewandowski. - Mamy za sobą bardzo trudną dla mnie i dla przewodniczącego Jose Barroso procedurę wewnętrzną tzw. konfesjonałów, gdzie musieliśmy różnym komisarzom odpowiedzialnym za różne polityki komunikować dość ostre limity... Wiedzieliśmy, że nie możemy sobie pozwolić na koncert życzeń, jeżeli chcemy ocalić sensowny projekt i sensowne negocjacje w warunkach dzisiejszej Europy. Ale z drugiej strony możemy obiecać duże przyrosty w zakresie finansowania innowacyjnej Europy, w zakresie polityki sąsiedztwa na Morzu Śródziemnym i w polityce wschodniej; na pewno może też zyskać wymiana młodzieżowa i będą też większe pieniądze na zarządzanie imigracją. Wszystko to jest możliwe pod warunkiem odpowiedzialnego potraktowania polityki spójności i polityki rolnej. To tradycyjne polityki, ale nie wyszły z mody. Muszą w dalszym ciągu służyć Europie i w nich może być dobra nowina dla państw uboższych, które są poniżej unijnej średniej zamożności albo poniżej średniej w dopłatach za hektar w rolnictwie.

Zdaniem Lewandowskiego negocjacje w sprawie budżetu nie zakończą się do końca polskiej prezydencji.