PRZEGLĄD PRASY: Od 2006 roku producenci buraków cukrowych dostają tzw. płatność cukrową, czyli dopłatę rekompensującą straty związane z obniżeniem ceny.

2001 -120,0 zł
2002 -112,0 zł
2003 -122,8 zł
2004 -207,0 zł (cena minimalna 47,83 euro, jednolita dla krajów Unii)
2005 -187 zł (cena minimalna Unii 47,83 euro)
2006 -131 zł (początek reformy unijnej rynku cukru, cena minimalna 33 euro)
2007 -112 zł (unijna cena minimalna 29,8 euro)
2008 - 97 zł przy prognozowanym kursie euro na 3,5 zł (po potrąceniach stosowanych przez Sudzucker 85 zł.)
2012 -23 euro

Jak spółce cukrowej produkcja się nie opłaca, to zamyka cukrownie. Dlaczego indywidualny rolnik ma siać buraki, skoro przy zaproponowanej cenie to się nie opłaca - mówi Wiesław Jarmoliński z Goraszowic pod Otmuchowem, który zgodnie z limitem może wyprodukować rocznie 340 ton buraków.

Kilka dni temu Jarmoliński wysłał do cukrowni w Otmuchowie pismo, że w tym roku zawiesza produkcję buraków. Wcześniej zaproponował, że zupełnie wycofa się z produkcji i odsprzeda swój limit. Jego wniosek został jednak odrzucony przez spółkę cukrową.

- W czwartek rano zadzwonił do mnie przedstawiciel cukrowni i zapowiedział, że osoby, które w tym roku nie podpiszą umowy na dostawę buraków, w przyszłym roku dostaną cenę minimalną - mówi Jarmoliński. - Ale ja w tym roku nie będę siać, a jak mnie cukrownia będzie straszyć, to zupełnie wycofam się z produkcji buraków.

W lutym 16 związków plantatorów działających przy wszystkich cukrowniach Sudzucker Polska solidarnie odmówiło zgody na propozycję ceny oraz innych szczegółów umowy, np. na zapis o obciążeniu rolników kosztami dostawy buraków do cukrowni.

Na Opolszczyźnie jest około 3 tys. plantatorów buraków, a wszystkie cukrownie w naszym regionie należą do niemieckiego koncernu Sudzucker Polska. Wszystkie też przedstawiają dostawcom jednolitą i skomplikowaną umowę. Jest w niej zapisana cena minimalną narzucana odgórnie w całej Unii Europejskiej -27,38 euro za tonę buraków. Od niej jednak cukrownie odejmą 2,5 euro opłaty za kompleksową obsługę (m.in. transport surowca) i prawie 1 euro opłaty produkcyjnej.

Tyle że cena będzie przeliczana z euro na złotówki dopiero jesienią. Przy spadku kursu euro może to oznaczać, że za tonę buraków rolnicy otrzymają ok. 85 zł. W tej sytuacji z produkcji buraków wycofują się największe firmy rolne z Kietrza Głubczyc czy Grodkowa. Tymczasem samym cukrowniom grożą unijne opłaty karne, jeśli - z powodu braku surowca - zmniejszą produkcję poniżej przyznanego limitu.

Zarząd Cukrowni Otmuchów nie chce komentować warunków tegorocznych kontraktów z plantatorami i odsyła dziennikarzy do wrocławskiej centrali koncernu Sudzucker Polska Tam z kolei skierowano nas do Eugeniusza Jary, odpowiedzialnego za kontakty z prasą, który obecnie przebywa w Niemczech.

- Cena za tonę buraków jest ustalana odgórnie na terenie całej Unii i wynika z reformy rynku cukru - powiedział nam Eugeniusz Jary. - Nic nie wiem, żeby plantatorzy w Niemczech dostawali wyższe stawki niż w Polsce, ale sprawdzę to.

Aby dostosować rynek cukru do światowej konkurencji, Komisja Europejska wymusiła od spółek cukrowniczych ograniczenie produkcji, w zamian cukrownie dostaną ponad 800 euro za zrezygnowanie z każdej tony cukru. Sudzucker Polska zadeklarował, że zrezygnuje z 20 procent limitów produkcyjnych. Organizacje plantatorów domagają się, żeby limity produkcyjne w tej samej proporcji zmniejszyć u wszystkich plantatorów. Tymczasem spółki cukrowe same wybrały, którym rolnikom i w jakim stopniu zmniejszą limit produkcji buraków.

Źródło: Nowa Trybuna Opolska

Podobał się artykuł? Podziel się!