Rolników nie trzeba przekonywać do tego, aby korzystali z unijnych funduszy. Chętnych jest dużo więcej niż pieniędzy. Świadczy o tym chociażby program modernizacji gospodarstw rolnych. Aby dostać zwrot połowy kosztów poniesionych na przykład na zakup maszyn rolnicy stali w kolejkach przez kilka dni. W niektórych województwach program zamknięto już po dwóch dniach naboru dokumentów. Kolejny działanie, na które rolnicy czekają z równie dużą niecierpliwością to premia dla młodych rolników.

Wiktor Szmulewicz, Krajowa Rada Izb Rolniczych – „Przy młodym rolniku jest jeden poważny problem, że nie każdy się będzie kwalifikował. Ten, co dzisiaj się będzie kwalifikował, nie będzie się kwalifikował w kwietniu. Raz, że termin upływa wiekowa, upływa też termin przekazania gospodarstwa.”

Zdaniem izb rolniczych, programy wspierające rolnictwo powinny być uruchomione jak najszybciej. Każdy dodatkowy dzień oczekiwania to dla rolników strata.

Wiktor Szmulewicz, Krajowa Rada Izb Rolniczych – „Powinniśmy dążyć jak najszybciej do tego, aby te środki trafiły tam gdzie powinny trafić.”

Tymczasem resort rolnictwa zaleca cierpliwość. Uruchamianie programów to nie wyścigi. Najpierw trzeba się do tego dobrze przygotować.

Marek Sawicki, minister rolnictwa – „PROW będzie realizowany. Nie będziemy powtarzali kolejnych błędów i nie będziemy startowali z programami kiedy nie będzie pewności, że Agencja jest na to przygotowana.”

Zdaniem ministerstwo pieniądze trzeba wydawać nie szybko a dobrze. A o tym, czy rzeczywiście uda się coś zmienić i, czy na lepsze, czy wręcz przeciwnie, przekonamy się w 2008 r.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes