Dacian Ciolos przebywał w sobotę w Jasionce koło Rzeszowa na zaproszenie Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej, gdzie rozmawiano o przyszłości unijnej polityki rolnej.
Unijny komisarz powiedział, że Wspólna Polityka Rolna nie jest ofiarą oszczędności.

Szefowie państw członkowskich UE ustalili w lutym, że w całym europejskim budżecie będzie mniej pieniędzy na dopłaty do gruntów o 4 proc. , a na rozwój wsi - mniej o 7 proc.

- Przypomnę - mówił Ciolos - że jeszcze kilka lat temu mówiło się o cięciach we Wspólnej Polityce Rolnej na poziomie 30 - 40 proc.

Wg niego WPR nadal pozostaje ważną polityką Unii Europejskiej, a gdyby zaproponowano większe oszczędności na rolnictwo, to nowe kraje członkowskie UE by się na to nie zgodziły.

Ciolos przypomniał, że w latach 2014 - 2020 najniższa płatność do gruntów rolnych będzie wynosiła 198 euro na hektar.

Wg niego, przez to, że o reformie Wspólnej Polityki Rolnej rozmawiają w Radzie Europy i w niej odbywają się ustalenia (Radę stanowią szefowie państw członkowskich - przy. Redkacji), dlatego jest pewna trudność w ustaleniu budżetu na rolnictwo.

Czy dopłaty do gruntów rolnych mogą być sprawiedliwe? - dopytywano Ciolosa.

- Dopłaty nie są najważniejszym sposobem dbania o konkurencyjność. Trzeba także w inny sposób dbać o konkurencyjność, np. wprowadzając innowacyjność w rolnictwie - podkreślił. Jak dodał, "może się zdarzyć, że po 2020 roku dopłaty bezpośrednie zostaną zlikwidowane.

O Wspólnej Polityce Rolnej dyskutowali w sobotę w Jasionce k. Rzeszowa m.in. unijny komisarz rolnictwa Dacian Ciolos, b. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, minister rolnictwa Stanisław Kalemba i Leokadija Pocikovska, wiceminister rolnictwa Litwy. Dyskusji przewodniczył Artur Balazs, były minister rolnictwa.

W czerwcu br Parlement Europejski rozstrzygnie o wysokości pieniędzy na rolnictwo w krajach członkowskich UE. 

Podobał się artykuł? Podziel się!