Z programu na modernizację gospodarstw rolnych można ubiegać się o zwrot części kosztów poniesionych na zakup maszyn, remont budynków gospodarskich czy zakładanie nowych plantacji.

Kiedy w listopadzie ub. r. rolnicy tłoczyli się w kolejkach, aby złożyć wnioski od razu było jasne, że na decyzję będą musieli czekać kilka miesięcy. Nikt nie przypuszczał jednak, że będzie to trwało aż tak długo.

Paweł Wojcieszak, ARiMR: agencja ma 12 miesięcy na podpisanie umów z takimi rolnikami od momentu złożenia przez nich wniosku.

Tak mówią nowe przepisy, które weszły w życie ponad miesiąc temu. Ale to nie jedyna zmiana. Najbardziej niecierpliwi z rozpoczęciem inwestycji nie muszą czekać do otrzymania decyzji o przyznaniu środków.

Paweł Wojcieszak, ARiMR: rolnicy mogą rozpocząć inwestycje przed podpisaniem umowy z Agencją, ale trzeba pamiętać, że robia to na własne ryzyko.

Agencja z różnych powodów umowy może nie podpisać. Zdaniem rolników, którzy nie po raz pierwszy ubiegają się o dotacje jest to jednak bardzo dobre rozwiązanie.

Dariusz Kostusiak, Strugienice: ten krok jest słusznym krokiem, bo daje możliwość uruchomienia inwestycji z możliwością późniejszego podpisania umowy.

O przyznanie wsparcia na modernizacje gospodarstw rolnych ubiega się ponad 18 tys. rolników. Do tej pory Agencja Restrukturyzacji podpisała tylko kilkaset umów. Dotyczą one tylko budowy zbiorników do przechowywania nawozów naturalnych, które są realizowane na terenach szczególnie narażonych na działanie azotu, czyli tak zwanych OSN-ach.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!