Rolnicy protestujący w związku z zachwianiem rynku trzody nie uważają problemów za rozwiązane. Tylko koniecznością wykonania pilnych prac polowych uzasadniają nieprowadzenie czynnego protestu.

- Nie rozwiązaliśmy komitetu - mówi Michał Cieślak, przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Rolników Producentów Wieprzowiny w woj. Świętokrzyskim. - Cały czas nie jest wyjaśniona sprawa wsparcia dla tych hodowców, którzy poza strefą buforową sprzedali taniej tuczniki. Monitujemy w ministerstwie o pomoc dla nich, może też o przygotowanie jakichś działań wspierających w ramach nowego PROW. Straty rolników w całym kraju są dotkliwe. Standardowe gospodarstwo w świętokrzyskim ponad 30 tys. - o tyle mniej rolnik otrzymał za ok. 100 sztuk tucznika. Ceny skupu spadły o ponad 2 zł za kg w całym kraju. Rolnicy sprzedawali trzodę przestraszeni, że być może wkrótce i za taką cenę nie będzie skupu. Rynek całe to zamieszanie wykorzystał, a resort tego nie zabezpieczył, chociaż ma instrumenty wystarczające do utrzymania ceny skupu, zapewnienia ciągłości jego prowadzenia czy do podjęcia negocjacji z zakładami, aby nie obniżały bez powodu cen poniżej kosztów produkcji. Z tego co wiem, tylko jeden zakład napiętnował pośredników, którzy oferowali rolnikom ceny niższe niż te, za które odstawiali świnie do zakładu mięsnego.

Również rolnicy ze strefy buforowej nie są zadowoleni z dotychczasowego rozwiązania problemów związanych z ASF.

- Nie wszyscy pewnie sprzedali świnie, bo nie dali rady - mówi Mariusz Nackowski, pełnomocnik ds. zwalczania ASF na granicy wschodniej Stowarzyszenia Polskich Producentów Trzody Chlewnej „Forum TCh". - Po 5-10 sztuk świń nie opłaciło się przyjeżdżać, a spędów żadnych nie było. Jednak mając dobry kontakt z lekarzem weterynarii, można było tuczniki sprzedać.

Jak dodaje Nackowski, właśnie dziś przyjechał po warchlaki odbiorca, ale nie wie co robić - nie ma publikacji rozporządzenia, aby kupić warchlaki poza strefę bioasekuracji, musi zorganizować kwarantannę.

- Jesteśmy w dziurze, rozporządzenia nie ma. Moja ferma została teraz zapowietrzona, dotąd byłem poza strefą - dodaje Nackowski. - Część ludzi po poznaniu zapowiedzi rekompensat liczyła na wyrównanie do cen rynkowych poza strefą. Ta wynosi dziś ok. 4,6 zł. Rekompensaty mają być jednak niezależne od cen sprzedaży. Dopiero w piątek sprzedałem po 4,7 zł licząc na dopłaty. Do dziś nikt nie opublikował zasad rekompensat.