Żniwa rozpoczęły się już na dobre. To że w tym czasie ceny skupu zbóż maleją, jest zrozumiałe, ale te spadki osiągnęły już niepokojący poziom. Oliwy do ognia dolewa wciąż umacniający się średni kurs złotego, który w stosunku do euro osiągnął 05.08.09 wg. NBP poziom 4,1090 PLN. Powoduje to, że na przykład pszenicę paszową importowaną ze Słowacji oferuje się w cenie podobnej jak do krajowej, czyli około 450 PLN za tonę.

Z całą pewnością ceny skupu będą się jeszcze wahać i właściwie nie można trafnie przewidzieć, w którą to będzie stronę. Umacniająca złotówka nie tylko wpływa na ceny skupu zbóż, ale także ma swoje odbicie na rynku mięsa. Choć jeszcze nie widać jakichś znaczących ruchów na tym rynku.

Kurs naszej waluty będzie także miał decydujący wpływ na wielkość wypłacanych dopłat bezpośrednich. Każdy z rolnków czeka z niecierpliwością na dzień 30 września, w którym to zanotowany kurs złotego w stosunku do euro, będzie decydować o wielkości wspomnianych dopłat. W 2007 roku kurs ten wyniósł 3,773 PLN, zaś w zeszłym był o niemal 40 gr niższy i wyniósł 3,397 PLN. Oczywiście można spekulować i próbować przy tym określić, ile nasze rolnictwo straciło przez to pieniędzy, ale w tym roku raczej należy spodziewać się wyższego kursu niż w 2009 r. Nie jest to żaden zysk, bo i tak trudno będzie zrekompensować rolnikom koszty produkcji.

Niepokojące jest jednak to, że kurs euro praktycznie od 1 lipca br. zaczął dość mocno spadać. Z poziomu 4,4157 (01.07.09) najpierw zszedł do 4,3006 (20.07.09), a obecnie średni kurs wyniósł 4,1090 PLN (05.08.09). Istnieje jednak możliwość zabezpieczenia się przed dalszymi spadkami kursu euro, ale jest ona dostępna jedynie dla większych gospodarstw. Można do tego wykorzystać rynek terminowy i zawrzeć kontrakt walutowy, w którym ustali się kurs euro w dniu wykupu, czyli np. 30 września. Jeżeli euro wzrośnie ponad ustaloną granicę wówczas straty zrekompensuje wyższa dzięki temu dopłata bezpośrednia, a jeśli kurs spadnie wtedy będzie niższa dopłata bezpośrednia, ale za to kontrakt terminowy przyniesie odpowiedni zysk. Trzeba jednak pamiętać, że każdy kontrakt terminowy zawiera też koszty obsługi, co przy niewielkich wahnięciach można ich nie zrekompensować.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!