Komisja Europejska wyraziła zgodę na dopłaty do prywatnego przechowywania półtusz wieprzowych. Decyzja KE podyktowana była trudną sytuacją na rynku trzody w wielu krajach UE; opłacalność chowu spadła na skutek dużego wzrostu cen zbóż stosowanych do produkcji pasz.

Unijne dopłaty mają ustabilizować rynek poprzez zwiększenie skupu trzody, co ma w rezultacie prowadzić do wzrostu cen płaconych za żywiec.

Jak wyjaśnił prezes Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa "Polskie Mięso" Witold Choiński, trudno jest ocenić zainteresowanie przechowywaniem mięsa. Zaznaczył, że aby skorzystać z tej formy pomocy, trzeba najpierw wyłożyć własne pieniądze. Może też pojawić się problem z miejscem w chłodniach.

Choiński nie wykluczył jednak, że niektóre z firm zdecydują się na przechowywanie wieprzowiny w zamian za unijne dopłaty. Zaznaczył, że najbardziej będzie się opłacało kupić i przetrzymać półtusze tym zakładom, które za kilka tygodni będą potrzebowały mięsa. Sama wysokość stawek zaproponowanych przez KE, w jego opinii, nie pokrywa kosztów przechowywania.

Jak podała Agencja Rynku Rolnego, wysokość dopłat do przechowywania półtusz i ich elementów uzależniona jest od długości przechowywania i gatunków mięsa; waha się od 164 do 421 euro za tonę.

Według prognoz, cena trzody w ciągu następnych miesięcy będzie rosła, gdyż stada są redukowane. Eksperci jednak nie potrafią oszacować, na jakim poziomie ukształtuje się cena skupu trzody.

Z wrześniowej prognozy ekspertów Agencji Rynku Rolnego wynika, że żywiec wieprzowy w grudniu tego roku będzie kosztował przeciętnie 3,70-3,90 zł/kg, a w marcu 2008 r. - 3,70-4,00 zł/kg.

Na początku października br. odnotowano spadek cen skupu żywca wieprzowego. Według danych resortu rolnictwa, w pierwszym tygodniu października br. za żywiec płacono średnio 3,90 zł/kg, tj. o 3,9 proc. mniej niż tydzień wcześniej. Także w ciągu miesiąca i roku ceny skupu wieprzowiny obniżyły się odpowiednio o 4 proc. i ok. 2 proc.

Zdaniem prezesa "Polskiego Mięsa", gdyby KE zgodziła się na dopłaty do eksportu, to Polska prawdopodobnie i tak w pełni nie wykorzystałaby tego instrumentu, gdyż ma "zamknięte" rynki wschodnie. Natomiast byłby to korzystne dla Niemiec, Holandii czy Danii, które nie mają ograniczeń w eksporcie na Wschód.

Prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Jan Biegniewski uważa, że choć nie wiadomo, czy unijne dopłaty wpłyną na wzrost cen żywca, to "jest to jakieś rozwiązanie" problemu. Dodał, że taki instrument nie był jeszcze stosowany w Polsce.

Według wiceministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, same dopłaty do przechowywania wieprzowiny są niewystarczające. Dlatego Polska domaga się wprowadzenia refundacji eksportowych - dopłat do wywozu półtusz poza Unię, oraz podjęcia bezpośrednich interwencji na rynku wieprzowiny.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!