- Panie ministrze. Mamy kłopot w dostosowaniu się jako kraj do produkcji tzw. energii odnawialnej np. w postaci paliwa dla energetyki uzyskiwanego ze zrębków wierzby energetycznej czy innych upraw energetycznych. W 2011 roku nie było programu finansowania i pomocy w zakładaniu takich upraw ze strony ARiMR. Co będzie dalej? Czy taniej wyjdzie płacenie kar ze strony naszego kraju? - pyta rolnik.

- Zniesienie dofinansowania do roślin energetycznych ma związek z decyzja KE z roku 2009, kiedy po doświadczeniach kryzysowych i zawirowaniach na rynku rolnym Komisja nie tylko wycofała się z dofinansowania roślin energetycznych, ale także zdjęła z rolników w starych państwach członkowskich obowiązek ugorowania - odpowiada minister Marek Sawicki.

W ocenie przedstawiciela rządu lepszymi systemami promocji energii odnawialnej jest wsparcie inwestycyjne, ulgi podatkowe, dopłata do konkretnie wytworzonej energii odnawialnej, niż dopłaty do upraw, które tak naprawdę (wierzba energetyczna) w Polsce nie znajdują nabywców w energetyce.