Podczas omawiania w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi wykonania budżetu za 2012 r. poseł Henryk Kowalczyk zwrócił uwagę na niewielkie wykorzystanie środków dostępnych z programu Leader w 4 osi PROW.

- Jest postęp w realizacji lokalnych strategii rozwoju w stosunku do tego, co było rok temu, ale nadal, moim zdaniem, jest zagrożone w tym działaniu wykorzystanie środków finansowych - powiedział. -  Myślenie o tym, że wnioski są poskładane, jest bardzo złudne i mylące, dlatego że przy realizacji zarówno umów, jak i później realizacji płatności, wymagania stawiane np. przy realizacji lokalnych strategii rozwoju, są przy małych projektach niemal takie, jak przy dotacjach wielomilionowych. Dlatego wielu beneficjentów albo rezygnuje z tych projektów, albo rezygnuje w znacznej części z wydatków w tych projektach, co oczywiście przyniesie odpowiednie skutki. Bez naprawy tego systemu, a w ostatnim czasie wręcz zostało to bardziej zaostrzone, istnieje obawa, że w tym działaniu środki nie będą wykorzystane.

Zastępca prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Jarosław Wojtowicz jednak nie podzielił tych obaw, jeśli chodzi o  program Lider. - Jest on zaangażowany w podpisanych umowach na 68 proc., w realizacji kasowej na około 37 proc. Trzeba pamiętać, że mamy jeszcze jakiś czas do końca programu, a obłożenie wnioskami pozwala na zrealizowanie kwoty limitu. Tutaj zagrożenia nie widać. Trzeba przy tym pamiętać, że tę oś realizują urzędy marszałkowskie. Ponieważ złożone wnioski przekraczają kwotę limitu, nie widzimy specjalnego zagrożenia jego wykorzystania. Trzeba też pamiętać o zasadzie L+2, czyli o tym, że z zawartych jeszcze w tym roku umów kwoty będą wypłacane w latach 2014-2015, środki na pewno zostaną wykorzystane.