We wtorek 25 czerwca szefowie grup politycznych w PE mają dyskutować o wynegocjowanym w zeszłym tygodniu pakiecie kompromisowych propozycji, dotyczących ostatecznego kształtu wieloletniej perspektywy finansowej dla UE. Według źródeł w PE jak na razie przeważa przekonanie, że propozycje rządów państw UE są niewystarczające i nie wychodzą naprzeciw oczekiwaniom eurodeputowanych.

Dlatego zamiast poddawać nowy budżet Unii na lata 2014-2020 pod głosowanie na sesji plenarnej PE na początku lipca i ryzykować jego ostateczne odrzucenie, możliwe jest odłożenie decyzji do września - w nadziei, że kraje UE zgodzą się na kontynuowanie negocjacji w tej sprawie z europarlamentem i pójdą na dalsze ustępstwa. To z kolei grozi opóźnieniem we wdrożeniu nowego budżetu, który ma obowiązywać od 1 stycznia 2014 r.

Zdaniem eurodeputowanej PO Sidonii Jędrzejewskiej "jest pewne ryzyko", że głosowanie PE nad nowym budżetem na lata 2014-2020 zostanie odłożone do września. Jak przyznała, podczas poniedziałkowego zamkniętego posiedzenia komisji budżetowej PE zgłaszano "mnóstwo negatywnych uwag" - szczególnie ze strony socjalistów i liberałów - do projektu porozumienia budżetowego, który wypracowali w ubiegłym tygodniu negocjatorzy europarlamentu i reprezentująca rządy irlandzka prezydencja.

- Lipcowa sesja plenarna PE jest już w przyszłym tygodniu. Albo w ciągu dwóch, trzech dni uda się porozumieć, albo tego porozumienia nie będzie do września - powiedziała Jędrzejewska. - Jeśli udałoby się do tego czasu rozwiać wątpliwości socjalistów i liberałów, to mielibyśmy głosowanie we wrześniu. Gorzej, jeśli przeciągnęłoby się to jeszcze bardziej - dodała.

Liberałowie w PE oświadczyli w poniedziałek wieczorem, że nie poprą porozumienia budżetowego w obecnym kształcie, bo nie uwzględnia ono w zadowalającym stopniu postulatów eurodeputowanych. Są jednak otwarci na dalsze negocjacje. - Nie poprzemy połowicznego porozumienia. Dopóki wszystko nie zostanie uzgodnione, uznajemy, że nic nie jest uzgodnione - oświadczył szef frakcji liberałów Guy Verhofstadt.

Już w ubiegły czwartek przeciwko propozycji kompromisu wypowiadali się Zieloni, a socjaliści zapowiedzieli szczegółową jego analizę. Największa frakcja w PE, chadecka Europejska Partia Ludowa, nie zajęła stanowiska.