Autor: farmer.pl

Opis: Od lewej: Vladimir Chovan, minister rolnictwa Słowacji; Marek Sawicki, Janis Duklavs, minister rolnictwa Łotwy

Zapraszałem piętnastu ministrów rolnictwa – mówił Sawicki. W konferencji udział wzięło dziesięciu oraz jako jedenasty przedstawiciel szwedzkiego ministerstwa rolnictwa.

Do Novotelu przybył Bułgar, Cypryjczyk, Estończyk, Łotysz, Litwin, Węgier, Rumun oraz Słowak. Jak łatwo wnioskować sami nowi członkowie, którzy wstąpili do Unii albo razem z nami, albo dwa lata temu.

Nie chcemy dzielić Europy na starą i nową, to system płatności nas podzielił – mówił Sawicki o spotkaniu, zapytany przez nas o liczbę ministrów rolnictwa, którzy wzięli udział w spotkaniu w Warszawie.

Ci, którzy spotkali się i dyskutowali o przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej mają niższe płatności bezpośrednie od tzw. starych państw UE.

Ministrowie przyjęli deklarację końcową, w której zgodnie przyjęli, że nowa polityka rolna Unii musi mieć charakter solidarnościowy, musi to być polityka bardziej sprawiedliwa z podziałem pieniędzy na płatności bezpośrednie, ale również na rozwój rolnictwa i obszarów wiejskich.

Dzisiejsze spotkanie nie było skierowane przeciw innej grupie państw we Wspólnocie – mówił Sawicki podczas konferencji prasowej po spotkaniu ministrów. Chcemy lepszej, nowej polityki rolnej – kontynuował.

Jeszcze przed konferencją Sawicki dopytywał gdzie jest nasz Słowak, gdzie jest nasz kolega ze Słowacji, który gdzieś się zagubił a miał wziąć udział w konferencji prasowej. Minister rolnictwa Słowacji w końcu się znalazł i rozmawiał z dziennikarzami. Ale już tak ciepło jak o Słowaku, Sawicki nie może powiedzieć o innym naszym południowym sąsiedzie Czechu.

Czesi nie podpisali deklaracji końcowej. Nie popisali się pod głosem nowych członków Unii Europejskiej, którzy chcą zrównania dopłat bezpośrednich po 2013 r.

Janis Duklavs, minister rolnictwa Łotwy podkreślił, że sprawiedliwy rozdział płatności jest niezwykle ważny także dla Łotwy. Mocno popieram stanowisko, które zapewni sprawiedliwy rozdział dopłat – mówił Duklavs.