O dotacje do materiału siewnego mogą ubiegać się rolnicy, którzy obsiali ziarnem kwalifikowanym co najmniej 1 ha gruntów. Problem w tym, że na liście zbóż objętych dopłatami znalazły się między innymi owies, jęczmień, pszenżyto, pszenica oraz żyto, ale każde z osobna. A wielu rolników wysiewa mieszanki zbóż. W tej sytuacji trzeba było zmienić rozporządzenie.

Waldemar Sochaczewski, wiceprezes ARR: - Na wnioski rolników i wielu organizacji minister szybko dokonał zmiany stosownego rozporządzenia, w której dopuszczona jest wysiew mieszanek i taką zmianę od 19 czerwca mamy.

Agencja Rynku Rolnego przyjmowała od rolników dokumenty, nawet jeśli faktura za materiał siewny wystawiona była na mieszankę zbóż. Takie wnioski nie mogły być jednak do tej pory rozpatrywane. Zdaniem rolników mieszanki zbóż to nie jedyny materiał siewny, o którym zapomniano. Na liście nie znalazła się także kukurydza.

- Ponieważ program był już w trakcie roku wdrażany, te możliwości budżetowe, które mieliśmy wystarczyły na obsiew podstawowych gatunków, ale nie wykluczone, że będziemy także rozpatrywać możliwości dopłat do kukurydzy – mówi Sochaczewski.

Zdaniem rolników, dopłaty do ziarna kwalifikowanego powinny być wprowadzone już od dawna. I choć stawka nie jest wysoka bo tylko 50 zł do ha zbóż to zawsze jakaś pomoc. Jest tylko jeden problem: - Wypełnienie wniosku nie sprawia tyle kłopotu, co ta odległość do Warszawy, bo to jest po prostu niemożliwe. Powinno to być przy powiecie gdzieś, już nie mówiąc, że przy gminie każdej – mówi Tadeusz Tabota Czuchlewy

Przypominamy, że wnioski należy składać w regionalnych oddziałach Agencji Rynku Rolnego. Można to zrobić osobiście lub wysłać pocztą. Do tej pory o dopłaty do materiału siewnego wystąpiło ponad 5 i pół tys. rolników.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!