Podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi poseł Jan Krzysztof Ardanowski (PiS) wrócił do kwestii dopłat do roślin strączkowych. Poseł podkreślił, że wyliczenie wiceministra Dombrowskiego, który zapowiadał 1500 zł do ha tych roślin, jest nieprecyzyjne. Obejmuje bowiem także płatności: obszarową i uzupełniającą, przysługujące również na inne uprawy. Posłowie w przyjętym dezyderacie domagają się natomiast takich zachęt dla rolników, które wpłyną na ich zainteresowanie właśnie uprawą strączkowych – czyli zwiększenia dopłat do strączkowych ze 100 do 150 euro:

- W mediach funkcjonuje wypowiedź pana wiceministra Dombrowskiego na jednym z poprzednich posiedzeń Komisji, która jest w sposób nieprecyzyjny interpretowana – mówił Ardanowski. - Pan minister bardzo się ucieszył z faktu, że jest wsparcie dla roślin strączkowych i stwierdził, że to wsparcie wynosi ponad 1500 zł do hektara. Jeżeli ktoś to czyta, to dojdzie do wniosku, że takie będzie nowe wsparcie proponowane przez ministra rolnictwa. Pan minister zapomniał o tym, że zsumował jednolitą płatność obszarową i uzupełniającą płatność obszarową plus te 100 euro, które do tej pory było. Do innych roślin również jednolita i uzupełniająca płatność się należy. My rozmawiamy o tym, w jaki sposób zachęcić rolników i stworzyć opłacalność uprawy przez dodatkowe środki wsparcia, które zadecydują o tym, że rolnik zamiast uprawiania zboża, do którego również dostaje JPO i JPU, będzie chciał uprawiać strączkowe. A więc jak najbardziej wniosek z dezyderatu, który przed chwilą przyjęliśmy o zwiększeniu dopłat do roślin strączkowych ze 100 do 150 euro jest zasadny, ponieważ ta informacja, którą minister Dombrowski przedstawił, jest nieprecyzyjna.

Podobał się artykuł? Podziel się!