Maksymalne dofinansowanie to 390 tys. euro w ciągu 5 lat. Grupy też są zwolnione z podatku od wykorzystywanych przez nie nieruchomości, od budynków i budowli, a także z podatku od dochodów ze sprzedaży produktów.

Razem łatwiej zdobywać nabywcę towarów. Łatwiej uzyskać wyższą cenę. Tańszy jest także wspólny transport i tańsze (bo z upustami hurtowymi ) zakupy środków produkcji. Niektóre grupy nie tylko razem sprzedają swoje płody rolne, ale zdecydowały się również na prowadzenie przetwórni.

Są grupy funkcjonujące w formie spółki, są też działające na bazie spółdzielni. Ale mimo różnych zachęt grup producenckich nie przybywa zbyt wiele. Od czasu, kiedy weszliśmy do UE, która preferuje ten sposób działalności gospodarczej, w Polsce zarejestrowano ich dopiero 140. Nasi rolnicy mający przykre doświadczenia z minionym ustrojem i narzucanym kolektywizmem z trudem się przekonują do wspólnego prowadzenia interesów.

Pomoc jest obliczana w oparciu o roczne dochody netto ze sprzedaży produktów wytwarzanych przez grupy. Wsparcie może być przyznane tylko raz. Przy czym, większą sumę (ok. 50 proc.) otrzymają te grupy, których produkcja netto nie przekraczały miliona euro rocznie. Ponadto, z pomocy udzielanej na wiele działań z PROW będą mogły skorzystać wyłącznie rolnicy zrzeszeni w grupach. Na lata 2007 – 2013 dla polskich grup przewidziano 140 mln euro.

Źródło: Agrobiznes