Okolice Zatora, Spytkowic, Przeciszowa czy Tomic nazywane są Mazurami Małopolski. Nic dziwnego, stawy zajmują tu prawie trzy tysiące hektarów i są objęte obszarem Natura 2000. To właśnie było podstawą lokalnej strategii rozwoju, którą Stowarzyszenie Dolina Karpia przygotowało, by pozyskać dofinansowanie w ramach Programu Operacyjnego "Ryby " 2007-2013.

Na razie jednak marzenia rozmywają się jak poranna mgła nad jeziorami w Zatorze. Zabrakło pięciu punktów, by uzyskać dwadzieścia milionów dofinansowania. To mogła być praca dla nawet stu osób - ubolewają samorządowcy.

W piśmie otrzymanym z Ministerstwa Rolnictwa, które oceniało wnioski, czytamy między innymi: "Wątpliwości oceniających wzbudziły szczególnie zdawkowe informacje o udziale społeczności lokalnej w procesie przygotowywania strategii rozwoju,opis planowanych do wsparcia operacji oraz opis mechanizmów sprawdzających, czy stowarzyszenie zgodnie z planem realizuje założone przez siebie zadania."

Stowarzyszenie Dolina Karpia nie poddaje się, zamierza zaskarżyć krzywdzącą ich zdaniem decyzję Ministerstwa Rolnictwa.

Stowarzyszenie Dolina Karpia reprezentuje siedem małopolskich gmin. Od 5 lat bardzo aktywnie promuje swój region. Organizuje między innymi Festiwal Karpia Żniwa Karpiowe czy Jarmark Karpiowy. Stara się o wprowadzenie karpia zatorskiego na unijną listę produktów chronionych. Za pieniądze unijne w ramach programu Leader realizuje projekty aktywizujące mieszkańców wsi i wspierające rozwój mikroprzedsiębiorstw. Podobał się artykuł? Podziel się!